Reklama

Veruschka: Nazywano ją najpiękniejszą kobietą na Ziemi

Veruschka i David Hemmings w "Powiększeniu" Antonioniego

W 2005 r. zatęskniła za ojczyzną i przeniosła się do Berlina, wyrastającego na nową artystyczną stolicę świata. Po latach uciekania od przeszłości postanowiła przywrócić pamięć ojcu, zapomnianemu bohaterowi ruchu oporu. I wreszcie, po 63 latach nieobecności, zdecydowała się odwiedzić Sztynort.

Reklama

Poznała każde drzewo, każdy stopień zrujnowanych, dębowych schodów pałacu. Razem z Polsko-Niemiecką Fundacją Ochrony Zabytków Kultury organizuje fundusze na renowację dawnej posiadłości - być może powstanie tu muzeum pamięci rodu Lehndorffów. Szczegółami Vera nie zaprząta sobie głowy.

"Często budzę się już zmęczona, a mam przecież tyle do zrobienia! Na szczęście zawsze mogę liczyć na to, że kot poprawi mi humor. Zasadniczo cały dzień spędzam na myśleniu. Dzięki temu raz na jakiś czas robię coś konkretnego - film, obraz czy fotografię" - mówi. O emeryturze nie myśli. "Zabiłaby mnie!" - śmieje się.

Świat mody zresztą również nie chce dać jej odpocząć. Dwa lata temu, w wieku 78 lat, została twarzą kampanii młodzieżowej marki Acne, chociaż sama za młodością nie tęskni. "Wolę wyglądać interesująco, niż młodo" - tłumaczy.

MP

Życie na Gorąco Retro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje