Gwiazdor zamieścił krótki film z planu "Szybkich i wściekłych 11". Podziękował fanom za ich cierpliwość i wsparcie oraz zapewnił, że zamierza stworzyć najbardziej ekscytujące zakończenie. Można go zobaczyć TUTAJ.
Seria warta 7,5 miliarda dolarów
Pierwsza część "Szybkich i wściekłych" ukazała się w 2001 roku. Opowiadała o grupie złodziei, która brała także udział w nielegalnych wyścigach ulicznych. Z czasem seria powędrowała w kierunku szpiegowskiego kina akcji, a jej znakiem rozpoznawczym stały się absurdalne sceny z udziałem samochodów. W czasie 25 lat doczekaliśmy się przeskakiwania pojazdami między budynkami, rajdu po lodzie, a nawet wystrzelenia auta w kosmos.
Diesel jest związany z serią od początku. Nie był zaangażowany jedynie w jej drugą odsłonę z 2003 roku. Od czwartej części z 2009 roku pełni także funkcję producenta. Seria stała się jedną z najpopularniejszych i najbardziej kasowych na świecie. Wszystkie należące do niej filmy zarobiły niemal 7,5 miliarda dolarów.
Premiera 11. części "Szybkich i wściekłych" była wielokrotnie przekładana
Jednak "Szybcy i wściekli 10" okazali się komercyjnym zawodem. Kosztowali ponad 378 milionów dolarów, a zarobili "zaledwie" 714 milionów dolarów. Z tego powodu prace nad 11. odsłoną serii, której premierę zapowiedziano pierwotnie na 2025 rok, zostały przesunięte. Wytwórnia Universal miała zarządzić budżet poniżej 200 milionów dolarów oraz ograniczenie roli lub usunięcie z fabuły niektórych członków obsady. W marcu 2026 roku poinformowano, że Michael Lesslie został nowym scenarzystą filmu.
Wedle informacji z 2026 roku finał będzie nosił tytuł "Fast Forever" i wejdzie do kin 18 marca 2028 roku. Za jego kamerą stanie Louis Laterrier. Diesel zapowiadał wcześniej, że akcja będzie się rozgrywała w Los Angeles. Ma to stanowić "powrót serii do korzeni". Poza nim nie są znani pozostali członkowie obsady.












