Reklama

USA: Słabe otwarcie jesieni

Pierwszy wrześniowy weekend w amerykańskich kinach nie wypadł zbyt okazale. Film, który zdobył pierwsze miejsce w filmowym box office, przyniósł od piątku, 5 września, do niedzieli, 7 września, zaledwie 7 milionów dolarów wpływów. Obrazem tym była komedia "Dickie Roberts: Former Child Star" z telewizyjnym komikiem Davidem Spadem (serial "Ja się zastrzelę!") w roli głównej.

"Dickie Roberts..." to opowieść o człowieku, który jako dziecko był wielką gwiazdą telewizji, a po latach stał się zgorzkniałym nieudacznikiem życiowym.

Reklama

Pewnego dnia, w akcie desperacji, trzydziestokilkuletni bohater postanawia ożywić podupadłą karierę i podejmuje starania, by "odtworzyć" swoje dzieciństwo, które tym razem ma być zupełnie normalne. Dickie Roberts płaci zupełnie obcym ludziom, by mógł u nich zamieszkać i być traktowanym jak ich potomek.

Film, którego reżyserem był Sam Weisman, kosztował zaledwie 20 milionów dolarów, więc produkujące go firma Happy Madison należąca do Adama Sandlera i studio Paramount, raczej nie stracą na zainwestowaniu w projekt.

Drugie miejsce w zestawieniu zajął zwycięzca sprzed tygodnia - horror "Smakosz 2", z rezultatem 6,7 miliona dolarów wpływów (spadek aż o 56%).

Na trzeciej pozycji utrzymali się "niezatapialni" "Piraci z Karaibów". Widowiskowy film z Johnnym Deppem w roli głównej przyniósł tym razem 5,5 miliona dolarów wpływów i tym samym, z rezultatem od premiery w wysokości 282 milionów dolarów, prześcignął przebój "Matrix Reaktywacja" (279 milionów dolarów wpływów), do tej pory drugi najbardziej dochodowy film roku. Dzieło Gore'a Verbinskiego raczej nie dogoni lidera, animowanej komedii "Gdzie jest Nemo" (330 milionów dolarów wpływów), ale ma jeszcze szanse na przekroczenie magicznej, 300-milionowej bariery.

Miejsce czwarte (spadek z drugiego) objęła tym razem disney'owska komedia "Freaky Friday" z kasowym wynikiem 5,1 miliona dolarów wpływów.

Pozycję niżej znalazł się natomiast sensacyjny obraz "S.W.A.T." (spadek o jedno oczko). Widowisko z udziałem Samuela L Jacksona przyniosło tym razem 4,6 miliona dolarów wpływów, zaś od premiery - już 108,8 miliona dolarów.

Druga szeroko reklamowana premiera ostatniego weekendu, czyli dreszczowiec "Zakon", zawiodła jeszcze bardziej niż zwycięzca zestawienia. Opowieść o młodym księdzu (Heath Ledger), walczącym z tajemniczym kościelnym stowarzyszeniem, zadebiutowała na miejscu szóstym i przyniosła jedynie 4,3 miliona dolarów wpływów. Odpowiedzialna za jej powstanie ekipa popularnego kilka lat temu "Obłędnego rycerza" tym razem nie trafia w gusta amerykańskiej publiczności.

Czołowa dwunastka box office'u przyniosła w sumie 50,9 miliona dolarów wpływów, czyli aż o 13% mniej niż w analogicznym okresie 2002 roku. Zwycięski film już trzeci rok z rzędu nie zdołał przekroczyć granicy 10 milionów dolarów wpływów.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: jesien | \ Film | komedia | opowieść | W roli głównej | USA | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje