Najstarsza polska aktorka. Ewa Krasnodębska skończyła 101 lat
Ewa Krasnodębska urodziła się 9 lipca 1925 roku w Warszawie. Pochodzi z rodziny o artystycznych i patriotycznych tradycjach - jej matka, Maria, skończyła Akademię Sztuk Pięknych i wywodziła się z rodu twórców warszawskiej Zachęty, babka była pianistką, a ojciec legionistą Józefa Piłsudskiego.
Najmłodsza z rodu postanowiła pójść w ślady swoich utalentowanych przodkiń. Nie był to jednak wcale łatwy wybór. Młodą Ewę ciągnęło do rysunku, literatury, uczęszczała też na lekcje baletu. Do zdawania do szkoły teatralnej zmotywował ją ojciec, którego wspominała jako "zakochanego w teatrze".
W czasie wojny aktorstwo zeszło na dalszy plan
Jak wielu innym początkującym aktorom w jej wieku, plany na wielką karierę pokrzyżował wybuch II wojny światowej. Krasnodębska jako nastolatka została zmuszona do pracy dla Niemców i porzucenia swoich artystycznych marzeń. Łódzką PWST udało jej się ukończyć dopiero po wojnie, w 1949 roku.
Pierwsze poważne kroki w zawodzie stawiała na deskach Teatru Dramatycznego we Wrocławiu, gdzie występowała od końca studiów do 1951 roku. Nie była jednak nowicjuszką - dwa lata wcześniej zaliczyła swój kinowy debiut w filmie "Za wami pójdą inni" Antoniego Bohdziewicza. W późniejszych latach powróciła do rodzinnych stron i na stałe związała się z Teatrem Polskim i Dramatycznym w Warszawie.
Jej mąż, Jan Zakrzewski był dziennikarzem i dyplomatą, dzięki czemu jako jedna z nielicznych aktorek okresu PRL-u często podróżowała z nim zagranicę, m.in. do Francji i USA. Przeprowadzała tam wywiady dla Telewizji Polskiej i stworzyła autorską serię reportaży. W 1952 roku na świat przyszedł jej syn, Andrzej.
Wielokrotnie otarła się o śmierć. Przeżyła zatrucie i śmierć kliniczną
Życie Krasnodębskiej nie było usłane różami. Biorąc pod uwagę zawirowania w czasie wojny i przymusową pracę pod nadzorem nazistowskich bojówek, w dorosłość wchodziła z pokaźnym bagażem doświadczeń. Kolejny kryzys nadszedł w 1953 roku. W trakcie spektaklu "Sprawiedliwi ludzie" w Teatrze Polskim doznała "paraliżu struny głosowej na tle nerwowym" i zaniemówiła. Przedstawienie zostało przerwane, a aktorkę władze komunistyczne oskarżyły o sabotaż polityczny. Przez lata nie mogła pogodzić się z ostracyzmem.
Krasnodębska kilkukrotnie otarła się o śmierć. Przeżyła porażenie piorunem, do którego doszło w teatralnej garderobie. Z kolei w trakcie odpoczynku w sanatorium w Krynicy Górskiej zatruła się toksyczną belladonną, zwaną wilczą jagodą.
Najpoważniejszym incydentem było jednak potrącenie przez motocykl. Aktorka trafiła do szpitala, doznała wylewu krwi do mózgu i znalazła się w stanie śmierci klinicznej. Na łamach "Gościa Niedzielnego" wspominała to doświadczenie jako jedno z najbardziej wstrząsających przeżyć. I tym razem jej organizm okazał się silniejszy.
Ewa Krasnodębska: najlepsze role aktorki
Poza występami w kultowych produkcjach, takich jak "Awantura o Basię" Marii Kaniewskiej, "Nikodem Dyzma" Jana Rybkowskiego czy "Piątka z ulicy Barskiej" Aleksandra Forda, Krasnodębska rozwijała się jako dziennikarka. W latach 1962-67 przebywała z mężem i synem we Francji, gdzie zrealizowała emitowany w TVP cykl 25 wywiadów z najsławniejszymi gwiazdami kina tamtych lat, w tym z Gregorym Peckiem, Ingrid Bergman, Maurice'em Chevalierem i Giną Lollobrigidą.
Jej wielką pasją były również podróże. Z mężem, Janem zwiedziła Stany Zjednoczone, Meksyk, Panamę i wiele innych państw Ameryki Centralnej.
Po raz ostatni pojawiła się na ekranie w 2014 roku w filmie "Obce ciało" Krzysztofa Zanussiego.












