Nicolas Cage to jeden z najbardziej wszechstronnych aktorów w Hollywood. W jego dorobku znajdziemy zarówno produkcje, które przeszły bez echa, jak i te, które trwale zapisały się w historii kina.
Aktor jest dość wybredny, jeśli chodzi o dobór ról. Niejednokrotnie odrzucał propozycje wystąpienia w głośnych produkcjach, które odniosły sukces, by wybrać mniejsze, bardziej kameralne filmy. Niestety, tym samym zamknął sobie drogę do współpracy z pewnymi reżyserami, którzy zaczęli go ignorować.
Nicolas Cage "zranił ich uczucia"
W najnowszym wywiadzie dla "New York Times" aktor zdradził, że kilku topowych reżyserów nie proponuje mu współpracy po tym, jak odrzucił oferty zagrania głównych ról w ich projektach. Na czele listy znaleźli się: Christopher Nolan, Woody Allen i Paul Thomas Anderson.
Jak stwierdził Cage, większość reżyserów "czuje się urażona i nie oddzwania" po odmowie przyjęcia roli w ich filmie. Z tej zasady "ucinania" kontaktów wyłamał się jedynie David O. Russell.
"Naprawdę nie wiedziałem, kim on jest" - powiedział Cage. "W każdym razie moim zdaniem nie mam z nim wiele wspólnego. David O. Russell zaproponował mi film milion lat temu. To był dobry film, zaproponował mi go, a ja odmówiłem. To jedyny reżyser, któremu kiedykolwiek odmówiłem, a który wrócił i zaproponował mi kolejny film".
Panowie połączyli teraz siły w nadchodzącym projekcie, zatytułowanym "Madden". Bohaterem produkcji jest John Madden (w tej roli Nicolas Cage) - zmarły w 2021 roku legendarny trener oraz komentator futbolu amerykańskiego. Obok Cage'a na ekranie zobaczymy Christiana Bale'a, Johna Mulaneya, Kathryn Hahn oraz Siennę Miller.










