Reklama

Twórca "Avatara" idzie na dno?

James Cameron chce być trzecim człowiekiem w historii i pierwszym od 50 lat, który zszedł na dno Rowu Mariańskiego. Dotąd udało się to tylko dwóm śmiałkom. W 1960 roku do najgłębszego miejsca na Ziemi wyruszyli razem Jacques Piccard i Don Walsh. Od tej pory nikomu się to nie udało.

Cameron chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Jeśli powiedzie mu się planowany wyczyn, otrzyma prestiżową i wartą 10 milionów dol. nagrodę Ocean X Prize. Podczas wyprawy, reżyser planuje też nakręcić zdjęcia do kolejnej części, trójwymiarowej superprodukcji, której akcja tym razem ma się rozgrywać w oceanach słynnego już księżyca, Pandory.

Reklama

Cameron chce zejść do Głębi Challengera, w to samo miejsce na południu Rowu Mariańskiego, które zdobyli Piccard i Walsh. Filmowiec zamierza tego dokonać w zbudowanej ze specjalnych kompozytów, napędzanej elektrycznie łodzi. Jej kadłub będzie musiał wytrzymać ciśnienie 1100-krotnie większe niż to, które panuje na powierzchni.

Dwanaście osób chodziło po powierzchni Księżyca, około 500 było w przestrzeni kosmicznej, ale tylko dwóch odwiedziło najgłębsze miejsce w oceanie. Czy po 50 latach wyczyn zostanie powtórzony?

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: James Cameron | 50+ | piccard | twórca

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje