Reklama

Travolta i tajne taśmy

Przełom w procesie, który od kilku tygodni toczy się na Bahamach w sprawie wyłudzenia od Johna Travolty 25 milionów dolarów, związanego z jego rzekomą rezygnacją z opieki lekarskiej dla syna, co doprowadziło do jego śmierci. Ława przysięgłych obejrzała sekretne taśmy.

Były sanitariusz Tarino Lightbourne oraz była senator na Bahamach Pleasant Bridgewater są oskarżani o spisek i próbę wymuszenia pieniędzy od Travolty poprzez zastraszenie.

Reklama

Taśmy, które pokazano ławnikom we wtorek, przedstawiają Bridgewater, przekazującą prawnikowi Travolty informację z żądaniami Lightbourne'a, domagającego się od gwiazdora 20 milionów dolarów. Bridgewater tłumaczy w nagraniu, że Lightbourne może "sprzedać" prasie historię, obwiniającą Travoltę o śmierć syna, jeśli nie dostanie żądanej kwoty.

Druga taśma, którą pokazano ławnikom, nagrana została 20 stycznia 2009 roku przez policję w hotelowym pokoju prawnika Travolty - Michael McDermotta i przedstawia jego rozmowę z Pleasant Bridgewater. "Czy wiecie, że to co robicie kwalifikuje się jako kryminalne przestępstwo"? - pyta prawnik. "Tak" - odpowiada była senator.

16-letni Jett Travolta zmarł nagle 2 stycznia podczas rodzinnych wakacji na Bahamach. Powodem jego śmierci był najprawdopodobniej atak serca.

Travolta powiedział przed sądem w ubiegłym tygodniu, że za wszelką cenę starał się uratować życie swojemu synowi, którego znaleziono nieprzytomnego na podłodze w łazience, za pomocą metody usta-usta, podczas gdy inna osoba wykonywała mu masaż serca i starała się przywrócić mu oddychanie przy pomocy defibrylatora. Gwiazdor zeznał, że groźby oskarżonych odnosiły się do dokumentu, który zwalniał szpital na Bahamach z odpowiedzialności za ewentualną śmierć Jetta. Travolta wyjaśnił, że podpisał ten dokument po przyjeździe karetki do jego letniego domu na wyspie Wielka Bahama. Aktor podkreślił, że złożył podpis na tym formularzu, ponieważ chciał jak najszybciej przetransportować syna do kliniki na Florydzie, zamiast wysyłać go do miejscowego szpitala.

Aktor, znany m.in. z filmu "Pulp Fiction", oznajmił, że powiedziano mu, że jeśli nie zapłaci 25 milionów dolarów, dokument ten zostanie sprzedany mediom i wywoła pewne spekulacje. Zapytany przez prokuratora o to, jakie spekulacje ma na myśli, Travolta odparł: "Takie, które mówiłyby, że śmierć mojego syna była zamierzona i wina za nią leży po mojej stronie". Jett Travolta od dziecka cierpiał na autyzm i częste ataki drgawek.

Gwiazdor powiedział przed sądem, że nie zna osobiście żadnego z oskarżonych, a groźby nie zostały złożone mu osobiście. Travolta wyjaśnił także, że wraz z Zupancikiem uznali, że zrobią wszystko, aby zbadać sprawę tych pogróżek, a po rozmowie ze swoim prawnikiem, zgłosił je miejscowej policji.

Lightbourne był jednym z członków ekipy pogotowia wezwanej wówczas na miejsce zdarzenia i świadkiem w chwili, gdy Travolta podpisywał wspomniany dokument. Z wcześniejszych ustaleń w procesie wynika, że Bridgewater była adwokatem Lightbourne'a, zatrudnioną przez niego, kiedy sanitariusz stracił pracę w szpitalu wskutek jego rozmów z dziennikarzami na temat okoliczności śmierci Jetta Travolty.

BBC

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: John Travolta | nie żyje | senatorowie | Tajne | taśmy | travolta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje