Reklama

Reklama

"Tortury" Reese Witherspoon

Gwiazda Hollywood - Reese Witherspoon - wyznała, że oglądanie siebie na zdjęciach lub na ekranie jest dla niej "prawdziwą torturą". A przecież mówi to jedna z najpiękniejszych...

Pomimo że Witherspoon czterokrotnie znalazła się na liście 100 Najpiękniejszych ludzi według amerykańskiego magazynu "People", 34-letnia matka dwojga dzieci przyznała w rozmowie w talk-show "Chelsea Lately": "Uważam, że wyglądam źle dosłownie na każdym zdjęciu".

"Nie mam pojęcia, kto może czuć się dobrze patrząc na siebie. Chyba nikt. To tortura. Dlaczego ktoś chciałby patrzeć na siebie robiącego głupie rzeczy i udającego, że jest kimś innym" - dodała gwiazda filmu "Legalna blondynka" odnosząc się do swoich ról.

Niedawno aktorka, która w 2007 roku po ośmiu latach małżeństwa rozwiodła się z kolegą po fachu - Ryanem Philippe, wyznała, że miewa czasem momenty, gdy z ciekawości szuka informacji o sobie w Internecie.

Reklama

"Bywają takie mroczne chwile, gdy czuję do siebie obrzydzenie i wpisuję swoje imię do Google" - przyznała Witherspoon. "Wiem, czego się spodziewać. Nigdy nie znajduję tam nic pozytywnego... Jesteś gruba, brzydka, nic nie warta... Twoja kariera jest skończona i jesteś beznadziejną aktorką... To tak jakby potwierdzenie wszystkich, największych kompleksów, jakie można mieć" - dodała laureatka Oscara za rolę w filmie "Spacer po linie". "Na szczęście na co dzień jestem na tyle zajęta, że nie mam czasu wpisywanie się do Google" - wyjaśniła aktorka.

W ubiegłym tygodniu słynny aktor Johnny Depp także przyznał, że nie znosi swojego widoku na ekranie. Zapytany o to, czego trzeba by, zgodził się obejrzeć swoje filmy, 47-letni gwiazdor filmów z serii "Piraci z Karaibów", powiedział ze śmiechem: "Najprawdopodobniej kilku butelek wina".

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Reese Witherspoon | Google

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje