George Clooney ("Batman i Robin")
"Batman i Robin", czwarta pełnometrażowa odsłona przygód Człowieka Nietoperza, zakończyła się porażką, a popularny superbohater zniknął z kinowych ekranów na kilka lat. Produkcja spotkała się z ogromną krytyką ze strony recenzentów oraz fanów. Suchej nitki nie pozostawiono również na wcielającym się w rolę Batmana George'u Clooneyu, który w oczach wielu jest najgorszym odtwórcą tej postaci.
Za sam film jego twórcy wielokrotnie przepraszali. "Chyba zabiliśmy franczyzę" - żartował w wywiadach George Clooney.
"Pragnę przeprosić każdego fana, który był rozczarowany. Jestem im to winien. Wiele z [wad filmu] było moją decyzją. Nikt poza mną nie ponosi odpowiedzialności za moje błędy" - mówił z kolei reżyser Joel Schumacher.
Hayden Christensen ("Gwiezdne wojny: Atak Klonów", "Gwiezdne wojny: Zemsta Sithów")
Hayden Christensen został wybrany spośród ponad 1500 kandydatów do roli młodego Anakina Skywalkera w II i III epizodzie trylogii prequeli "Gwiezdnych wojen". I przez wiele lat zmierzył się z ogromnym hejtem ze strony widzów, którzy zarzucali mu brak talentu oraz to, że był "zbyt ładny" do powierzonej mu roli.
Kilkanaście lat później Christensen triumfalnie powrócił do świata "Gwiezdnych wojen". Ponownie zagrała Anakina Skywalkera/Dartha Vader w serialch "Obi-Wan Kenobi" i "Ahsoka". Z radością powitali go również fani, którzy wyraz swojej sympatii dali mu na kolejnych konwentach poświęconych sadze George'a Lucasa.
Rachel Zegler ("Królewna Śnieżka")
Obsadzenie Rachel Zegler ("Igrzyska śmierci: Ballady ptaków i węży", "West Side Story") w roli Królewny Śnieżki w filmowej adaptacji kultowej bajki wywołało sporo kontrowersji. Mieszane reakcje widzów dotyczyły jej wyglądu oraz pochodzenia w porównaniu do wizerunku postaci z animacji z 1937 roku.
Aktorka stwierdziła, że bajka jest popularna w krajach hiszpańskojęzycznych, a sama jest dumna ze swojego angażu. Renata Vaca, jedna z finalistek do roli Śnieżki, wyznała, że casting był otwarty dla wszystkich, niezależnie od pochodzenia i koloru skóry.
Zegler poprosiła później, by nie mieszać jej do "bezsensownego dyskursu o castingu". Jej wpis polubiła m.in. Halle Bailey, która zagrała Arielkę w aktorskiej "Małej syrence" i również musiała się mierzyć z hejtem w sieci.
Heath Ledger ("Joker")
Kiedy popularny australijski otrzymał rolę Jokera w "Mrocznym rycerzu" widzowie podeszli dość sceptyczni oraz dość często, mówiąc wprost, wyśmiewali jego angaż. Ledger sławę zdobył dzięki rolom w komediach romantycznych. Jego kreacja Jokera okazała się genialną - Ledger dowiódł, że jest wszechstronnym aktorem, żadna rola mu niestraszna, a wszystkim hejtującym utarł nosa.
Paapa Essiedu ("Harry Potter")
Ostatnio spore kontrowersje oraz wielką falę mocnych, negatywnych komentarzy skierowano pod adresem nowego odtwórcy roli profesora Snape'a w nowej, serialowej adaptacji "Harry'ego Pottera". Jeszcze przed premierą (która odbędzie się w grudniu 2025 roku) sieć zalała fala hejtu.
Pappa Essied stwierdził, że negatywne komentarze, które pojawiły się po jego castingu, motywują go do dalszej pracy. "Rzeczywistość jest taka, że wchodzę na portale społecznościowe i na pewno znajdę tam kogoś, kto będzie groził [...] Chociaż ja się nie boję, nikt nie powinien przechodzić przez coś takiego w czasie wykonywania swej pracy" - mówił. "Wiele osób kładzie swoje życie na szali z racji wykonywanego zawodu. Ja gram czarodzieja w 'Harrym Potterze'".
Dodał jednak, że nie jest pewny, jaki jest skuteczny sposób na zatrzymanie obraźliwych i niepokojących komentarzy. "Nie sądzę, żeby wsadzenie siedemnastolatka do więzienia na dwa tygodnie za poważne groźby sprawi, że poczuję się lepiej".
Zobacz też: Danuta Stenka chciała uciec z planu "Nigdy w życiu!". "Wracałam z płaczem"












