Reklama

Tom Holland: Miesiąc bez alkoholu? Wytrwałem 12 godzin

Filmowy Spider-Man postanowił na początku 2021 roku dołączyć do pokaźnego grona osób biorących udział w wyzwaniu Dry January, które polega na rezygnacji z picia alkoholu przez cały styczeń. Zamiłowanie aktora do wysokoprocentowych trunków okazało się jednak silniejsze. TomHolland ogłosił na Twitterze, że w swoim postanowieniu wytrwał jedynie... 12 godzin.

Tom Holland ma raczej słabą silną wolę

Coraz większą popularnością - również w Polsce - cieszy się od jakiegoś czasu zwyczaj odstawienia alkoholu w pierwszym miesiącu roku. Wyzwanie określane mianem Dry January zachwalane jest przez rozmaitych specjalistów, którzy podkreślają, że dzięki miesięcznemu odpoczynkowi od napojów wyskokowych pozwolimy organizmowi wrócić do utraconej podczas świątecznego ucztowania równowagi. Nie pijąc przez cały styczeń, możemy ponadto pozbyć się kilku nadprogramowych kilogramów, poprawić stan cery oraz uporać się z problemami ze snem. To również doskonały trening silnej woli i swoista próba charakteru.

Moda na styczniową rezygnację ze spożywania alkoholu w ostatnich latach zyskała zwolenników również wśród gwiazd. Aktorka Rumer Willis wyznała wiosną, że po wzięciu udziału w akcji całkowicie odstawiła alkohol. Podobne rezultaty osiągnęła Kelly Ripa, która zdradziła, że po zakończeniu "stycznia trzeźwości" nie odczuwała już potrzeby sięgania po wysokoprocentowe trunki. Powodem była poprawa samopoczucia i kondycji skóry, którą dostrzegła. "Czułam się doskonale i miałam wrażenie, że wyglądam dużo lepiej" - zaznaczyła w jednym z wywiadów.

Reklama

W tym roku do grona gwiazd podejmujących wyzwanie Dry January dołączył Tom Holland. Jednak w jego przypadku skutki były marne. Brytyjski gwiazdor, którego widzowie kojarzą głównie z rolą Spider-Mana, ujawnił, że choć bardzo chciał wytrzymać w swoim postanowieniu, zabrakło mu silnej woli. W odpowiedzi na zamieszczony na Twitterze post swojego ojca, komika i pisarza Dominica Hollanda, aktor stwierdził, że jego zapał okazał się słomiany. "Szło mi naprawdę dobrze... przez jakieś 12 godzin" - napisał filmowy Człowiek-Pająk.

Od kilku dni na Twitterze pojawia się coraz więcej wpisów ludzi, którzy przyznają się do rezygnacji z udziału w wyzwaniu Dry January. Zjawisko to jest zauważalne zwłaszcza wśród brytyjskich użytkowników serwisu. Powód? 4 stycznia premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił ogólnokrajowy lockdown w związku z drastycznym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. Po wprowadzeniu tych obostrzeń picie alkoholu wielu mieszkańcom Wysp jawi się jako jedyna forma odstresowania, której wręcz nie wolno sobie teraz odmawiać. "Jeśli wciąż planujecie Veganuary lub Dry January po tym ogłoszeniu, to odwiedźcie lekarza" - podsumował we właściwym sobie stylu znany dziennikarz telewizyjny Piers Morgan.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tom Holland

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje