Reklama

"Tintin" prawie ukończony

Najnowszy filmu Stevena Spielberga "Tintin", jest "prawie gotowy", jednak - jak informuje producent Peter Jackson - praca nad obrazem zajmie jeszcze dwa lata.

"'Tintin jest świetny. Zdjęcia są zakończone, film jest zmontowany i teraz w pełni go obrabiamy. Więc, do pewnego stopnia, istnieje w bardzo surowym stanie" - powiedział w rozmowie z BBC produkujący obraz Peter Jackson.

Reklama

Twórca przebywa obecnie w Londynie z okazji premiery swojego najnowszego filmu "Nostalgia anioła"". Oparta na bestsellerze Alice Sebold historia opowiedziana jest z perspektywy zamordowanej nastolatki, która z zaświatów próbuje skontaktować się z rodziną.

W uroczystej premierze, obok gwiazd filmu - Saoirse Ronan, Susan Sarandon i Marka Wahlberga, udział wezmą książę Karol oraz księżna Kornwalii, Camilla Parker Bowles.

Początkowo obraz miał wejść na ekrany kin w marcu 2010 roku, jednak teraz zmieniono termin na styczeń, co doprowadziło do spekulacji, iż studio Paramount ma nadzieje na zdobycie przez dramat Oscara.

Jackson ma już na swoim koncie trzy nagrody Akademii, które zdobył w 2004 roku ostatnią częścią sagi "Władcy Pierścieni" - "Powrotem króla".

Teraz ponownie odwiedza świat J.R.R. Tolkiena adaptując na wielkie ekrany "Hobbita" - mimo że przekazał obowiązki reżyserskie Guillermo Del Toro. Projekt obecnie jest w fazie preprodukcji - Jackson wyjawił, że tuż przed przylotem do Londynu, szukał lokalizacji do zdjęć w Nowej Zelandii.

Reżyser zaznaczył, że między jego filmami i tym realizowanym prze Del Toro istnieje wiele podobieństw, chociaż meksykański reżyser jest bardziej znany ze skłonności do makabry rodem z "Labiryntu fauna".

"Piszemy razem scenariusze, więc pod względem tekstu, jest ciągłość" - dodaje Jackson. "Piszemy dialog Iana McKellena w ten sam sposób, jak to robiliśmy we 'Władcy pierścieni'. Jednak to oczywiste, że Guillermo, jako reżyser, weźmie scenariusz, zinterpretuje go i nakręci swój własny film. Będzie to więc ciekawie zobaczyć".

Reżyser podkreśla: "To właśnie dlatego chciałem, żeby on to zrobił. Czułem, że ja próbowałbym konkurować z samym sobą i specjalnie robiłbym różne rzeczy inaczej, co nie jest sposobem, w jaki chce pracować. Chcę, by to było naturalne".

W przeciwieństwie do "Tintina", Jackson wyjawia , że "Hobbit" nie będzie filmowany w technice 3D, pomimo obecnej fali popularności tej technologii.

"Guillermo chce kręcić na tradycyjnej 35-milimetrowej taśmie" - mówi Jackson.

Jednak ostrożnie przychyla się do wersji 3D, mówiąc, że "to wzbogaci doświadczenie" oglądania filmu. Po czym podkreśla" "Jedyna rzecz, która mnie irytuje, to kiedy obraz jest ciemny. Ma się wtedy wrażenie, że oglądasz film w okularach przeciwsłonecznych. Ale mogą to rozwiązać po prostu jaśniejsze żarówki w projektorach" - żartuje.

BBC

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Peter Jackson | ukończenie | Peter | Michael Jackson | obraz | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje