Trwa 3. edycja Timeless Film Festival Warsaw. Przed nami jeszcze siedem dni wypełnionych klasyką kina, spotkaniami i rozmowami, które z pewnością na długo zostaną w pamięci widzów. Czego nie przegapić? Co warto obejrzeć? Jak wybrać ten właściwy film spośród tylu propozycji? Czym się kierować - znany reżyser, wybitny aktor, intrygujący scenariusz, wyjątkowa ścieżka dźwiękowa, a może porywająca muzyka? Proponujemy dziesięć tytułów, które każdy kinoman powinien znać. Teraz to jedyna taka okazja, żeby obejrzeć te produkcji na wielkim ekranie.
"Truman Show", reż. Peter Weir (25 kwietnia)
"Truman Show" (1998) to najbardziej brawurowy formalnie film Weira, a zarazem jego drugi (po "Stowarzyszeniu Umarłych Poetów") kasowy hit. Tytuł jest satyrą na obsesję reality TV. Jim Carrey wciela się w tytułowego Trumana Burbanka, nieświadomego gwiazdora gigantycznego telewizyjnego show, w którym każdy sąsiad, sklepikarz i kolega z pracy to podstawiony aktor, a całość idyllicznego miasteczka to zbudowana w studiu scenografia. Nad życiem bohatera czuwa reżyser Christoph (nominowany do Oscara Ed Harris), ale wkrótce Truman zaczyna podejrzewać, że coś tu jest nie tak... Jim Carrey w 1998 roku był w oczach widowni śmieszkiem spod znaku "Ace'a Ventury". Obsadzenie go przez Weira było więc aktem odwagi i ryzykiem, które jednak się opłaciło. Powstał wspaniały film.

"Kontrakt rysownika", reż. Peter Greenaway (20 i 24 kwietnia)
"Kontrakt rysownika" (1982) to pierwszy fabularny film Petera Greenawaya. Jest rok 1694. W oświetlonej świecami posiadłości pojawia się ambitny rysownik. Zatrudniony młodzieniec ma wykonać serię dwunastu szkiców pałacu i otaczających go ogrodów. Zawarte w kontrakcie szczegółowe ustalenia stopniowo doprowadzają do ujawnienia śladów tajemniczej zbrodni. Kunsztownie sfilmowany dramat - wyrafinowana mieszanka kryminału i kina kostiumowego - jawi się jako jeden z najbardziej malowniczych filmów w historii. Greenaway miał kiedyś powiedzieć: "Żałuję, że obrazy nie mają muzyki". "Kontrakt rysownika" to spełnienie tego marzenia - kompozycje Michaela Nymana ("Fortepian", "Carrington") to jedno z największych osiągnięć muzyki filmowej.
"Windą na szafot", reż. Louis Malle (20 i 21 kwietnia)
"Windą na szafot" (1958) - utrzymana w klimacie noir opowieść o miłości i zbrodni od początku była skazana na sukces, na co złożyły się m.in. znakomita kryminalna fabuła, narodziny nowej gwiazdy Jeanne Moreau oraz zjawiskowa muzyka Milesa Davisa, będąca jednym z jego szczytowych osiągnięć. To właśnie ścieżka dźwiękowa mocno przyczyniła się do wzrostu popularności filmu. Wznawiana wielokrotnie na płytach, szybko zyskała miano kultowego soundtracku. Davis nagrał ją ze swoim kwartetem w grudniu 1957 roku. Oparł się na pomysłach, które powstały po obejrzeniu roboczej wersji filmu, oraz na improwizacji do wyświetlanego na ekranie obrazu.

"Woodstock: wersja reżyserska", reż. Michael Wadleigh (22 kwietnia)
Nagrodzony Oscarem w 1971 roku w kategorii pełnometrażowy film dokumentalny "Woodstock: wersja reżyserska" jest zapisem legendarnego festiwalu muzycznego i artystycznego, który odbył się w dniach 15-18 sierpnia 1969 roku na farmie M. Yasgura w Bethel koło Nowego Jorku. Festiwal był jednym z najsłynniejszych wydarzeń ubiegłego wieku. Uczestniczyło w nim prawie pół miliona ludzi. Dokument przedstawia trzy dni wypełnione muzyką i radosnym świętowaniem i jak żaden inny znakomicie oddaje nastrój tamtych czasów. W filmie można zobaczyć takie gwiazdy muzyki, jak Joan Baez, Joe Cocker, Santana, Jimi Hendrix, The Who, Ten Years After, Jefferson Airplane czy Ravi Shankar. W 1994 roku premierę miała wersja reżyserska (228 min), która zawiera utwory Janis Joplin oraz dodatkowe materiały filmowe z udziałem Jefferson Airplane, Creedence Clearwater Revival, Johnny'ego Wintera i Jimiego Hendrixa. Według wielu to jeden z najlepszych dokumentów wszech czasów.
"Faraon", reż. Jerzy Kawalerowicz (21 kwietnia)
Nominowana do Oscara w 1967 roku monumentalna ekranizacja powieści Bolesława Prusa przenosi widza do starożytnego Egiptu, ukazując ostatnie lata panowania młodego faraona Ramzesa XIII. Zrealizowany z wielkim rozmachem, urzekający urodą obrazu i znakomitym aktorstwem film Jerzego Kawalerowicza koncentruje się na konflikcie między władzą świecką a kapłańską. Ramzes XIII (Jerzy Zelnik) stara się ograniczyć wpływy kapłanów, którzy - świadomi zagrożenia dla swoich przywilejów - spiskują przeciwko niemu. Równolegle film przedstawia zarówno codzienność mieszkańców Egiptu, jak i uczuciowe życie faraona. Miłość, władza i polityka okazują się nierozdzielne - decyzje władcy mają konsekwencje nie tylko dla niego samego, ale również dla całego kraju. To czyni z "Faraona" uniwersalną opowieść o naturze polityki i konflikcie jednostki z systemem.

"Diamenty nocy", reż. Jan Němec (23 kwietnia)
Debiut fabularny Jana Němca z 1964 roku "Diamenty nocy" uważany jest za jedno z najbardziej poruszających i zaskakujących formalnie dzieł ukazujących realia II wojny światowej. Film, niemal pozbawiony dialogów, opowiada o desperackiej podróży dwóch nastolatków, którzy walczą o przetrwanie po ucieczce z pociągu zmierzającego do obozu koncentracyjnego. Dzięki wirtuozerskim zdjęciom, oryginalnemu montażowi i znakomicie wykorzystanej ścieżce dźwiękowej film stał się kamieniem milowym czechosłowackiej Nowej Fali. Jego temat, czyli nieustanna walka człowieka o zachowanie godności w obliczu niewyobrażalnego okrucieństwa, pozostaje niezwykle aktualny także dziś.
"Prawda", reż. Henri-Georges Clouzot (23 kwietnia)
W dramacie sądowym Henriego-Georges'a Clouzota z 1960 roku nic nie jest jednoznaczne, na czele z główną bohaterką - piękną i zagubioną Dominique, której przekleństwem okazał się niegasnący głód życia i miłości. W jednej z najbardziej przejmujących ról dramatycznych w karierze (pierwotnie napisanej dla Sophii Loren) Brigitte Bardot wciela się w młodą Francuzkę oskarżoną o zabójstwo dawnego kochanka. Utkana z retrospekcji i porywających scen procesowych "Prawda" to tragiczna historia o zaborczej namiętności i wyniszczającym pragnieniu wolności. Sędzia i prokurator wolą widzieć w Dominique wampa niż człowieka z krwi i kości. "Czy to jej wina, że jest piękna?" - pyta dramatycznie obrońca bohaterki, zwracając uwagę na autotematyzm roli największej "seksbomby" w historii francuskiego kina.

"Ucieczka z kina Wolność", reż. Wojciech Marczewski (24 kwietnia)
Dawnego poetę i krytyka literackiego, a obecnego cenzora filmowego męczą wyrzuty sumienia. Granego przez Janusza Gajosa bohatera przytłacza teraźniejszość. Gardzą nim była żona i córka, a praca coraz bardziej wymyka mu się spod kontroli. W kinie "Wolność" bohaterowie pokazywanego filmu zaczynają się buntować. Aktorzy wychodzą ze swoich ról i z ekranu zaczynają zwracać się do publiczności. Zagubiony w rzeczywistości cenzor nawiązuje wkrótce dialog z bohaterami produkcji. Film "Ucieczka z kina Wolność" (1990) jest niezwykłym zapisem czasu przełomu - symbolicznym obrazem końca komunizmu stawiającym jednocześnie pytania o to, jak będzie wyglądać rzeczywistość po obaleniu reżimu.
"Requiem dla snu", reż. Darren Aronofsky (24 kwietnia)
Występ w teleturnieju, piękna dziewczyna, szybka kasa i niezły odlot. Syn i matka popadający w uzależnienie - on od różnych używek, ona od pigułek odchudzających - i stopniowo tracący kontrolę nad swoim życiem."Requiem dla snu" (2000) - drugi film Darrena Aronofsky'ego zapewnił mu uwielbienie kinomanów. To kreacja totalna - od zniekształconych zdjęć (niecodzienne obiektywy i filtry), przez aktorstwo (Ellen Burstyn nominowana do Oscara oraz niesamowici Jennifer Connelly i Jared Leto) po dźwięk i muzykę (halucynacje i hipnotyczne zapętlenia). "Requiem dla snu" to niewątpliwie jedno z największych dokonań montażowych lat dwutysięcznych. Na uwagę zasługuje niezwykła forma filmu, powtarzane sekwencje, podzielony ekran, dynamiczny, teledyskowy rytm.

"Kola", reż. Jan Svěrak (25 kwietnia)
Akcja filmu "Kola" (1996) rozgrywa się pod koniec lat 80. XX wieku. Czuć już wiatr zmian. Františkowi Louce (Zdeněk Svěrák), mężczyźnie dojrzałemu, muzykowi, samotnikowi wyczulonemu na kobiece wdzięki, wydaje się, że w jego życiu już nic istotnego się nie wydarzy. Ale historia lubi popisać się ironią: dość nieoczekiwanie Franta staje się prawnym opiekunem pięcioletniego Koli. Rosjanina. Wzruszająca, ciepła opowieść o dwóch takich, których dzielą wiek, język, nawet polityka, o doświadczeniach nie wspominając, ale (po)łączy znacznie więcej. Skończyło się Oscarem w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny i półtoramilionową widownią w Czechach. Sukces komediodramatu był też zapowiedzią pojawienia się wielu nowych talentów czeskiego kina.
Szczegółowy program z datami i godzinami projekcji znajdziecie na stronie Timeless Film Festival Warsaw.
(opisy filmów pochodzą ze strony Timeless Film Festival Warsaw)









