"Ta impreza, ceremonia rozdania Złotych Globów, nie została pokazana w ubiegłym roku na żywo w telewizji, gdyż HFPA... Nie powiem, że to rasistowska organizacja, ale do czasu śmierci George’a Floyda w 2020 roku nie miała w swoich szeregach ani jednego czarnoskórego członka. Zróbcie z tą informacją, co uważacie" - rozpoczął swój monolog Jerrod Carmichael, odnosząc się do licznych skandali związanych z HFPA, w wyniku których żadna stacja telewizyjna nie zdecydowała się w ubiegłym roku na pokazanie na żywo ceremonii rozdania Złotych Globów. W tym roku ceremonia była transmitowana na żywo, co było efektem wprowadzonych przez Stowarzyszenie zmian.
Carmichael na tym nie poprzestał. W dalszej części monologu zdradził, że jego zdaniem otrzymał propozycję prowadzenia tej gali tylko dlatego, że jest czarnoskóry. Poinformował też o wysokości swojej gaży i potwierdził, że odrzucił trzy prośby o spotkanie z prezydentką HFPA Helen Hoehne, jakie miało się odbyć przed ceremonią. Prośby te nazwał "pułapką". I to właśnie te słowa miały szczególnie zaboleć szefową HFPA. Wiele źródeł przyznało, że była zszokowana i zmartwiona, a jej przyjaciele musieli ją pocieszać.
Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej rozczarowane Jerrodem Carmichaelem
"Cała ta sprawa była tak dziwna i niewygodna. Taka ceremonia powinna być rozrywkowa, a to nie było rozrywkowe z powodu ciężaru takich dowcipów. No ale czego się spodziewali?" - stwierdził pragnący zachować anonimowość rozmówca portalu. "To rozczarowujące, że niektórzy wykorzystują sytuację, by skrzywdzić Helen. Nie odzwierciedla tego, jak prawdziwą liderką jest. Odporną, pozytywną i efektywną" - dodał informator, zaznaczając, że żadna z osób siedzących przy stoliku z Hoehne nie potwierdziła, że ktoś musiał ją pocieszać.
Monologu Carmichaela nie skomentował oficjalnie nikt z Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej. Szansą na to był oficjalny podcast HFPA nagrany zaraz po ceremonii. "Nie będziemy mówili nic o prowadzącym, bo każdy ma swoje zdanie na jego temat. Pominiemy to i od razu przechodzimy do ceremonii" - stwierdziła w jego trakcie jedna z prowadzących, Jenny Cooney.











