Szansa Kasi Cichopek

Kasia Cichopek, Henryk Gołębiewski, Anna Przybylska, Agnieszka Włodarczyk, Grzegorz Borek (Bolec) i Paweł Kukiz mają szansę na nagrodę Monidło 2008 dla najlepszego niezawodowego aktora.

Szóstka aktorów nominowana jest do tej nagrody w ramach Festiwalu Himilsbacha, który w sobotę odbywa się w Mińsku Mazowieckim. Statuetkę wręczą zwycięzcy wdowa po Janie Himilsbachu, Barbara Himilsbach, i reżyser Antoni Krauze.

Reklama

W programie imprezy znalazły się pokazy filmów "Rejs" Marka Piwowskiego i "Wniebowzięci" Andrzeja Kondratiuka znajdą się w programie imprezy, organizowanej w miejscu urodzenia legendarnego aktora.

Oprócz "Rejsu" i "Wniebowziętych", publiczność obejrzy m.in. dokument Stanisława Manturzewskiego i Małgorzaty Łupiny pt. "Himilsbach. Prawdy, bujdy, czarne dziury" oraz film fabularny "Monidło" w reżyserii Antoniego Krauze, inspirowany opowiadaniem autorstwa Jana Himilsbacha.

Elementami festiwalu będą ponadto koncerty zespołów Zakopower, Chodowiacy, Caro Dance, a także Orkiestry Reprezentacyjnej Pomorskiego Okręgu Wojskowego, Big Bandu Mińsk Mazowiecki i Orkiestry Dni Naszych.

Organizatorami festiwalu Jana Himilsbacha są TVP Warszawa, dziennik "Polska. The Times" i Urząd Miasta Mińsk Mazowiecki.

Życiorys Himilsbacha jest pełen sprzecznych faktów, których on sam nie tylko nie starał się prostować, a wręcz bawił się sianiem zamętu w swej biografii. Jako swoją datę urodzenia aktor podawał 31 listopada 1931 r. To data nierealna, bo przecież listopad ma tylko 30 dni. Pewne jest natomiast, że rodzinne miasto Himilsbacha to Mińsk Mazowiecki.

Reżyser Antoni Krauze mówi o Himilsbachu: "On wniósł do kina swoją osobowość, życiowe doświadczenia i przeżycia, nie tylko był aktorem niezawodowym, ale też poetą, pisarzem i scenarzystą. Współtworzył swoje ekranowe postaci, nie tylko dając im twarz, ale też wymyślał dialogi, których nikt inny by nie napisał. (...) I jak taka osobowość dobrała się z drugim takim niezwykłym tworem natury - Maklakiewiczem - to na ekranie objawiła się wspaniała para, która stworzyła i dała nam o wiele więcej niż aktorstwo zawodowe. Można ich był obsadzać w dowolnych rolach, nawet nie dla nich napisanych. Ja pamiętam, że był pomysł, który nie doszedł do

skutku, zrealizowania z nimi filmu Koza według powieści Stanisława Lema - Himilsbach w statku kosmicznym! Już w tym tworzy się nowa wartość. (...) Dla mnie Himilsbach to jedyne, czego

żałuję z PRL-u."

Jan Himilsbach zmarł 11 listopada 1988 r. w Warszawie

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Cichopek | Mińsk | Mazowiecki | Mińsk Mazowiecki | kasia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje