Film "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor" przeniósł widzów w bogaty świat legendarnej gry, oferując na dużym ekranie pełną akcji przygodę. Uroczy złodziejaszek i banda niepoprawnych poszukiwaczy przygód podejmowali się epickiej kradzieży, aby odzyskać zaginiony relikt. Sprawy przybierały jednak niebezpieczny obrót, gdy bohaterowie wpadali w oko niewłaściwym ludziom.
Produkcja była doskonałym przykładem samoświadomego dzieła, które z lekkością i dystansem podchodziło do przedstawianej tematyki - film miał być czystą rozrywką: lekką i sprawiającą mnóstwo przyjemności wieloletnim fanom gier RPG.
"Dungeons & Dragons": już nie powrócą? "Problemy finansowe"
Choć "Dungeons & Dragons: Złodziejski honor" podbiło serca fanów na całym świecie i zyskało bardzo dobre recenzje, całkowicie porzucono myśl o tworzeniu kontynuacji. Film zarobił na świecie 208 milionów dolarów przy zainwestowanych 150 milionach, do czego doliczono później jeszcze spore koszty marketingu oraz dystrybucji.
Twórcy zdradzili, że stworzyli już scenariusz do sequela, jednak prace nad filmem zostały wstrzymane.
"Właściwie napisaliśmy kontynuację 'Dungeons & Dragons'. Zostaliśmy zatrudnieni do napisania jej" - powiedział Goldstein w wywiadzie dla serwisu ScreenRant. "Nie wiem, czy ujrzy światło dzienne z wielu powodów finansowych. To drogie filmy, ale zrobienie ich byłoby świetną zabawą. Uwielbiamy tę obsadę i myślimy, że stworzyliśmy coś, co spodobałoby się fanom".
Hasbro, które posiada prawa do marki, zapowiadało również realizację serialu, który miał trafić na platformę Netflix. Jednak od dłuższego czasu na próżno szukać jakichkolwiek nowych informacji na temat projektu "The Forgotten Realms". Za projekt miał odpowiadać Shawn Levy i Dan Levine, którzy współpracowali z Drew Crevello. Levy jest producentem takich hitów jak "Stranger Things" oraz reżyserem "Projektu Adam", czy "Deadpool & Wolverine". Levine pracował natomiast przy serialu "Cień i kość", a Crevello współtworzył m.in. "Deadpoola".











