Reklama

Streep i Mirren słusznie nagrodzone

"Świetna" - tak rolę Streep w komedii "Diabeł ubiera się u Prady" określił filmoznawca Tadeusz Lubelski. "Streep jest jak zawsze w wielkiej formie" - dodał, oceniając przyznanie jej Złotego Globa.

Streep docenił także redaktor naczelny "Kina" Andrzej Kołodyński.

Reklama

"To jest rola, która świadczy o niezmiennym poziomie tej aktorki. Ona nie schodzi ani o milimetr niżej, jest ciągle na najwyższym poziomie. Potrafi zagrać zarówno rolę komediową - jak w tym filmie, jak i dramatyczną, i zawsze jest to dowód najwyższego rzemiosła" - ocenił Kołodyński.

"Meryl Streep też nagroda się należała. To jedna z największych aktorek, jest fantastyczna" - dodał senator-scenarzysta Krzysztof Piesiewicz.

Krytycy byli także zachwyceni grą Hellen Mirren, którą uhonorowano Złotym Globem dla najlepszej aktorki w filmie dramatycznym, za rolę w dramacie "Królowa" Stephena Frearsa - opowieści o brytyjskiej monarchini Elżbiecie II.

"Mirren unosi ten film wyżej, na poziom dramatu ludzkiego" - ocenił Lubelski, a wtórowali mu w tym osądzie zarówno Kołodyński, jak i Piesiewicz.

Obydwie panie będą na pewno walczyć o Oscara. Nagród Akademii nie przyznaje się bowiem, tak jak Złote Globy - w dwóch kategoriach - osobno dla dramatu i osobno dla komedii. 25 lutego zwyciężczynią będzie tylko jedna z nich.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje