Reklama

Stone szybszy od Luhrmanna?

Już od dłuższego czasu informujemy o planach realizacji co najmniej dwóch opowieści opowiadających o życiu Aleksandra Wielkiego. Jeden projekt przygotowuje Oliver Stone ("Męska gra"), nad drugim pracuje Baz Luhrmann. Mimo iż początkowe doniesienia mówiły, że pierwszy prace na planie ma szanse rozpocząć autor "Moulin Rouge", wszystko wskazuje, że to jednak Oliver Stone zostanie liderem wyścigu.

Według najnowszych doniesień z planu realizacji wysokobudżetowej opowieści, studio Warner Bros. bliskie jest podpisania końcowego kontraktu na dystrybucję filmu autorstwa Olivera Stone'a. Decyzja ta oznacza dla producenta obrazu, firmy Intermedia, iż może dać projektowi "zielone światło" i rozpocząć zdjęcia na planie już w czerwcu przyszłego roku.

Reklama

Jak ostatnio informowaliśmy, pierwszy klaps na planie obrazu Baza Luhrmanna ma szansę paść dopiero pod koniec 2003 roku.

W roli Aleksandra Wielkiego w filmie Olivera Stone'a wystąpi Colin Farrell ("Raport mniejszości").

Macedońskiego władcę w filmie Baza Luhrmanna ma zagrać Leonardo DiCaprio. Ten projekt powstaje dla wytwórni Universal Pictures i DreamWorks Pictures. Budżet filmu szacowany jest na co najmniej 140 milionów dolarów.

Film Olivera Stone'a kosztować ma równie dużo.

Wydawało się, iż pierwszy swą opowieść o Aleksandrze Wielkim zrealizuje Baz Luhrmann - producent Dino De Laurentiis jeszcze kilka miesięcy temu mówił, iż ekipa zbierze się na planie już w styczniu 2003 roku, w Maroku, wykorzystując pomoc króla Mohammeda VI.

Niestety, najpierw gwiazdor opowieści, Leonardo DiCaprio, zdecydował, iż wcześniej zagra w filmowej biografii Howarda Hughesa, filmie "The Aviator" Martina Scorsese, potem z finansowania obrazu wycofało się studio 20th Century Fox, a wreszcie sam Baz Luhrmann zdecydował się zająć broadway'owskim projektem "La Boheme", co spowodowało, iż realny termin rozpoczęcia zdjęć przesunięto o ponad 10 miesięcy.

Decyzję tę wykorzystał Oliver Stone, który wyprzedzi konkurencję o kilka miesięcy i w walce o widzów będzie miał zdecydowanie większe szanse.

Kontrowersyjny twórca jest autorem scenariusza opowieści i - jak twierdzą osoby związane z realizacją obrazu - tekst jest bardzo dobry.

Dla Baza Luhrmanna opowieść stworzył Ted Tally ("Czerwony smok").

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje