Reklama

Stone i Scott: Marokańskie honory

Oliver Stone ("Męska gra") i Ridley Scott ("Helikopter w ogniu") znajdą się wśród honorowych gości trzeciego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Marakeszu. Obaj twórcy otrzymają podczas imprezy nagrody z rąk samego króla Maroka - Mohammeda VI. Impreza rozpocznie się 3 października.

Światły monarcha wręczy filmowcom ordery Wissam Alaouite, najbardziej honorowe marokańskie wyróżnienia.

Reklama

Ridley Scott zrealizował w północnoafrykańskim kraju swój "Helikopter w ogniu" i część zdjęć do słynnego "Gladiatora".

Oliver Stone nakręci zaś tam wkrótce wielki epos "Alexander", opowieść o życiu Alesandra Macedońskiego, w którym zagrają Colin Farrell, Anthony Hopkins i Angelina Jolie.

Podczas ubiegłorocznego festiwalu podobnego zaszczytu dostąpił Martin Scorsese ("Gangi Nowego Jorku"), który w plenerach Maroka kręcił zdjęcia do obrazu "Kundun" o młodości Dalajlamy.

W czasie tegorocznego festiwalu nagrodzony zostanie także wybitny fracuski aktor Alain Delon ("Borsalino", "Glina", "W kręgu zła").

Do przeglądu konkursowego zakwalifikowano 12 filmów długometrażowych i 20 krótkometrażówek.

Pierwszy festiwal w Marakeszu zorganizowano we wrześniu 2001 roku, lecz wtedy, z powodu ataku na World Trade Center, który miał miejsce 11 września, z przyjazdu zrezygnowali wszyscy amerykańscy goście.

Wśród ludzi kina, którzy odwołali wtedy swój przyjazd, była także Sophie Marceau ("Waleczne serce - Braveheart", "Wierność"). Podczas tegorocznej edycji imprezy francuska aktorka przewodniczyć będzie pracom jury.

Marokański festiwal zakończy się 3 października.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Oliver Stone | Ridley Scott | Sophie Marceau | impreza | helikopter | Oliver | film | Stone

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje