Reklama

Stanisław Jędryka: Do końca nie dowiedział się, kim był jego ojciec

Stanisław Jędryka (1933-2019)

Tuż przed wybuchem wojny uciekła bez pożegnania. Do Sosnowca wróciła po wojnie. Zerwanych więzów między nią a Staszkiem nie dało się już tak łatwo naprawić, ale stopniowo zbliżali się do siebie. Któreś wakacje Staszek spędził w Opocznie, gdzie Helena zamieszkała w domu swojej siostry. Odtąd chłopiec zaakceptował swoją sytuację - ma dwie mamy, ale nie wie, kim jest jego biologiczny ojciec. Bał się o to zapytać. A potem nie było już okazji. Najpierw zmarła Helena. Nie miała jeszcze 50. lat. Potem Karolina. Stanisław Jędryka do końca życia nie poznał odpowiedzi na to pytanie.

Reklama

Kino dziecięce było chyba dobrym wyborem. Jak opowiadali później aktorzy jego filmów - Filip Łobodziński, Henryk Gołębiewski czy Agata Siecińska - miał dla nich wiele serca, rozumiał ich, nie stwarzał niepotrzebnego dystansu i starał się, by na planie były jak najlepsze warunki pracy.

Jędryka interesował się też dalszymi losami swych młodych aktorów. W połowie lat 90. XX wieku zrealizował o nich dokument "Tolek Banan i inni". O swoim życiu opowiadają w nim: Filip Łobodziński, Henryk Gołębiewski, mieszkająca we Francji Agata Siecińska (Karioka), zamieszkały w Szwecji Sergiusz Lach (Filipek, zmarł w 2015 roku) i Andrzej Kowalewicz (Cygan).

Oprócz Lacha także dwaj inni aktorzy filmów Jędryki odeszli przedwcześnie. Jacek Zejdler (Tolek Banan) w 1980 roku prawdopodobnie popełnił samobójstwo (miał 25 lat). Marek Sikora, którego Jędryka wybrał do "Końca wakacji" i "Szaleństwa Majki Skowron" z kilku tysięcy kandydatów, zmarł w 1996 roku na udar mózgu (miał 37 lat, był mężem Grażyny Wolszczak). Edward Dymek (m.in. Mandaryn "Mandżaro") zmagał się z biedą i chorobą alkoholową, zmarł w 2010 roku.

Reżyser nie miał własnych dzieci. Jego małżeństwo z aktorką Joanną Jędryką zakończyło się rozwodem (ona potem została żoną Krzysztofa Chamca, to małżeństwo jednak też nie przetrwało). Pozostała przyjaźń.

Czuł się odpowiedzialny

Stanisław Jędryka przez lata nosił w sobie ból związany ze śmiercią dziecka. Zimą 1959 roku jechał na święta do Sosnowca swoim nowym P-70 (poprzednik trabanta). Na fotelu obok niego siedziała Joanna, a z tyłu znajomy dziennikarz sportowy Ryszard Dyja i jego 7-letnia córka. Koło Piotrkowa Trybunalskiego samochód wpadł w poślizg.

Dowiedz się więcej na temat: Stanisław Jędryka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje