Reklama

Stallone i hinduski mistycyzm

Sylvester Stallone zdecydował się nawrócić na hinduski mistycyzm. Wszystko po to, by pozbyć się przewlekłych problemów z kolanem.

Twardziel kina akcji przyjął nauki ajurwedy - starożytnej medycyny hinduskiej, po tym, jak przygotowując się w Los Angeles do bollywoodzkiej produkcji "Kambakkht Ishq" ("Nieszczęśliwa miłość") zaprzyjaźnił się ze ekspertami medycyny alternatywnej.

Reklama

Bohater grający główną rolę Akshay Kumar nawiązał bliższą znajomość ze Stallonem - często rozmawiali o urazach, jakie odnieśli na planach zdjęciowych i gwiazdor "Singh is Kinng" zaproponował nowemu kumplowi ajurwedę, ponieważ ten ciągle narzekał na ustawiczny ból kolana.

Kumar nawet polecił nawet koledze najlepszego jego zdaniem medyka ajurwedy.

"Stallone wydawał się być bardzo zainteresowany leczeniem sposobem ajurwedy i chciał poznać więcej szczegółów. Ma zamiar rozpowszechnić tę metodę wśród swoich znajomych z Hollywood" - mówi osoba z otoczenia aktora.

Uznawany za hinduskiego męża stanu Rajan Zed w rozmowie z serwisem WENN wytłumaczył, iż oparta na ziołach medycyna ajurwedy uważana jest za filar hinduizmu. Jej główna teza głosi, iż choroba jest wynikiem zaburzenia równowagi między trzema pierwiastkami ciała - pittą (żółć), kaphą (flegma) i vatą (wiatr). Równowaga może zostać przywrócona poprzez zmianę diety, myśli i nawyków.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sylvester Stallone

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje