Reklama

SpyKidsMania w USA!

Przed sklepami znanej sieci zabawkarskiej Toys'R'Us w Stanach Zjednoczonych ustawiają się kolejki rodziców, którzy starają się zdobyć dla swych pociech zabawki pochodzące z filmu Roberta Rodrigueza "Mali Agenci2. Wyspa Marzeń". Na ekrany amerykańskich kin druga część przeboju "Mali agenci" wchodzi 7 sierpnia. Polscy widzowie muszą na obraz poczekać do stycznia 2003 roku.

Tym razem do nieustraszonej dwójki - Carmen (Alexa Vega) i Juni Cortez (Daryl Sabara) dołączy para nowych, małych agentów: Gary (Matthew O'Leary) i Garty Giggles (Emily Osment). W doborowym towarzystwie rodziców (Antonio Banderas, Carla Gugino) i dziadków, razem ruszą do walki. Będą uwalniać marzenia więzione na tajemniczej wyspie przez diabolicznego profesora o imieniu Romero (Steve Buscemi).

Reklama

Zrealizowany z rozmachem film wprost kipi od niezliczonej ilości zaskakujących zwrotów akcji, niesamowitych stworów i fantastycznych gadżetów. Właśnie te nowoczesne super-gadżety wywołują dziecięce pożądanie. Licencjodawcy w USA już mają problem z odpowiedzią na wszystkie zgłoszenia producentów i dystrybutorów z całego świata, zamierzających prezentować dziecięcym klientom najnowocześniejsze zabawki, opatrzone logiem Małych Agentów.

Jak twierdzą przedstawiciele amerykańskiej wytwórni Miramax, producenta filmu "Mali Agenci 2", niezwykła popularność gadżetów Małych Agentów może wynikać z atrakcyjnej propozycji skierowanej do najbardziej wymagającego grona odbiorców, czyli kilku i kilkunastolatków znudzonych "lataniem na miotle" w stylu Harry'ego Pottera czy też pościgiem za mocą starego pierścienia.

"Nasi milusińscy stali się bardzo wymagający i nie wystarczają im już archaiczne zabobony i wiara w złe moce. Dzieci są obecnie niezwykle wyczulone na jakikolwiek fałsz. Bardzo często docierają do nich trudne informacje ze świata, które sugerują, że świat jest w potrzebie i należy mu pomóc. Kilkuletni chłopcy coraz częściej widzą się roli super-agenta, który ratuje świat przed zagładą" - mówią przedstawiciele Miramaxu.

Stąd prawdopodobnie bierze się oblężenie, które przeżywają amerykańskie sieci zabawkarskie sprzedające zabawki z filmu "Mali Agenci 2". Jeśli dziecięca fascynacja misjami małych agentów się rozwinie, możemy się spodziewać podobnej fali również w Polsce.

Dystrybutorem filmu jest firma SPI International.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Rodriguez | zabawki | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje