Reklama

Spielberg vs. Jackson

Steven Spielberg twierdzi, że to on ma zasiąść na krześle reżysera na planie aktorskiej wersji "Tintina". Z kolei studio wskazuje na Petera Jacksona.

Wytwórnia, która zakupiła prawa do ekranizacji słynnego komiksu zadecydowała, że to Peter Jackson wyreżyseruje film.

Reklama

Początkowo faktycznie twórca "Szczęk" był najsilniejszym kandydatem na reżysera "Tintina". Twórca "Władcy pierścieni" z kolei był rozpatrywany w kolejnych, planowanych częściach filmu.

Kilka dni temu przedstawiciele studia Herge Studio, belgijskiej wytwórni, powiedzieli, że to jednak Jackson poprowadzi pierwszy film, a Spielberg tym razem będzie współproducentem.

Całą sytuacje skomplikowały wypowiedzi rzeczników obu twórców, którzy potwierdzili pierwszą wersję - Spielberg reżyseruje pierwszą część, Jackson kolejne. I powoli zamiast adaptacji belgijskiego komiksu, zaczyna się robić "czeski film".

Całe zamieszanie spowodowało opóźnienie zdjęć, które miały rozpocząć się w sierpniu.

"Tintin" to słynny belgijski komiks Georges'a Remi, który podpisywał się pseudonimem Hergé. Do dzisiaj przygody młodego podróżnika i reportera o imieniu Tintin i jego współtowarzyszy - psa Milusia i kapitana Baryłki sprzedano w ponad 200 mln egzemplarzach i przetłumaczono na ponad 50 języków. Po raz pierwszy historia Tintina pojawiła się w gazecie w 1929 roku.

W filmowej adaptacji komiksu pojawi się Thomas Sangster ("To właśnie miłość"), jako tajemniczy detektyw i Andy Serkis ("King Kong") w roli kpt. Baryłki.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: studio | film | spielberg | Michael Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje