Javier Bardem urodził się 1 marca 1969 roku w Las Palmas de Gran Canaria. Pochodzi z rodziny o silnych tradycjach aktorskich, dlatego już od najmłodszych lat interesował się kinem i sztuką filmową. Na ekranie zadebiutował w 1990 roku w dramacie Bigasa Luny "Lulu", gdzie wcielił się w postać skorumpowanego homoseksualisty. W kolejnych latach kontynuował współpracę z reżyserem przy filmach tworzących jego słynną trylogię: "Szynka, szynka", "Złote jaja" oraz "Księżyc i pierś".
Prawdziwy przełom w jego karierze nastąpił jednak wraz ze współpracą z Pedro Almodóvarem. Role w filmach cenionego hiszpańskiego twórcy przyniosły Bardemowi międzynarodową rozpoznawalność i ugruntowały jego pozycję jako jednego z najwybitniejszych europejskich aktorów swojego pokolenia.
Prywatnie od 2010 roku jest mężem aktorki Penélope Cruz.
Javier Bardem: specjalista od czarnych charakterów
Javier Bardem zasłynął przede wszystkim z ról charyzmatycznych i niepokojących antagonistów. Jedną z jego najbardziej ikonicznych kreacji pozostaje Anton Chigurh w thrillerze braci Coen "To nie jest kraj dla starych ludzi". Aktor wcielił się tam w bezwzględnego płatnego zabójcę, a jego chłodna, pozbawiona emocji kreacja została uznana za jeden z najlepszych portretów czarnego charakteru w historii kina. To właśnie za tę rolę Bardem otrzymał Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego.
Co ciekawe, Anton Chigurh znalazł się w rankingu najbardziej realistycznych ekranowych psychopatów, który bazuje na badaniach przeprowadzonych w 2014 roku przez belgijskiego profesora psychiatrii Samuela Leistedta. "Wydaje się zupełnie odporny na jakiekolwiek emocje i człowieczeństwo" - napisał. W zestawieniu znaleźli się także: Patrick Bateman z "American Psycho" czy Norman Bates z "Psychozy".

Kolejną głośną kreacją był Raoul Silva w filmie "Skyfall" z serii o Jamesie Bondzie. Bardem stworzył postać ekscentrycznego cyberterrorysty prowadzącego wyrafinowaną psychologiczną grę z Bondem i M. Wielu krytyków do dziś uważa Silvę za jednego z najciekawszych przeciwników agenta 007.
Javier Bardem zagrał jedną z najbardziej przerażających postaci w historii kina
Obecnie aktora można oglądać w nowej wersji "Przylądka strachu" przygotowanej dla Apple TV. Bardem wciela się tam w kultową postać Maxa Cady'ego - bohatera wcześniej granego przez Roberta Mitchuma i Roberta De Niro.
W rozmowie z "Entertainment Weekly" aktor zastanawiał się nad tym, czym jego interpretacja Maxa Cady'ego różni się od Antona Chigurha z "To nie jest kraj dla starych ludzi" oraz Raoula Silvy ze "Skyfall".
"Cóż, oni wszyscy są częścią mnie, a ja jestem częścią każdego z nich" - powiedział Bardem, po czym dodał: "Mam nadzieję, że jednocześnie nie jestem żadnym z nich!".

Aktor odniósł się również do porównania Maxa Cady'ego z Antonem Chigurhem.
"Anton Chigurh to człowiek pozbawiony uczuć" - wyjaśnił. "To pewnego rodzaju przypadek. Kaprys losu. To przemoc, która pojawia się bez usprawiedliwienia i bez wyjaśnienia, niszczy wszystko na swojej drodze, po czym znika bez śladu i idzie dalej".
Zdaniem Bardema znacznie bliżej Maxowi Cady'emu do Silvy z filmu o Bondzie.
"Silva w '007' jest człowiekiem napędzanym osobistą zemstą, co w pewnym sensie łączy go z Maxem Cadym" - powiedział aktor, wskazując jednak istotną różnicę między bohaterami. "Problem z Silvą polega na tym, że jest megalomanem. Robi wokół siebie wielkie widowisko i traktuje siebie zdecydowanie zbyt poważnie. Max Cady taki nie jest".
Bardem uważa także, że Max Cady to postać bardziej ludzka i budząca większe współczucie niż wcześniejsi antagoniści, których grał.
"Max Cady to prosty człowiek" - stwierdził aktor. "To zwykły człowiek, który przeszedł w życiu piekło i nie ma już nic do stracenia. A to czyni go bardzo niebezpiecznym. Nie ma nic do stracenia i ma jeden bardzo konkretny cel związany z rodziną".











