Nie żyje aktorka ze "Spider-Mana". Miała 82 lata
Smutne wieści dotarły do fanów filmów o przyjaznym pająku z sąsiedztwa. Mary Rivera, która w filmie "Spider-Man: Bez drogi do domu" odegrała postać babci Neda (Jacob Batalon), zmarła w wieku 82 lat. Aktorka zmarła 15 kwietnia 2026 roku w stolicy Hawajów, Honolulu.
Jak dowiedział się serwis TMZ, wiosną tego roku Rivera doznała udaru mózgu, w wyniku czego została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Jej stan był na tyle poważny, że lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Ostatecznie to jej rodzina podjęła decyzję o odłączeniu kobiety od aparatury podtrzymującej ją przy życiu.
Odeszła słynna babcia z uniwersum Marvela
Mary Rivera przyszła na świat 2 czerwca 1943 roku w Iloilo na Filipinach. Portal TMZ relacjonuje, że aktorkę opłakuje jej mąż i czwórka dzieci.
Choć udział Mary Rivery w "Spider-Manie" nie był znaczący, dała się ona poznać fanom Marvela jako pełna ciepła babcia Neda w scenie z udziałem Andrew Garfielda Tobeya Maguire'a, Jacobem Batalonem i Zendayą.
Członek rodziny Rivery poinformował media, że 82-latka była niezwykle dumna ze swojej roli w filmie. To bliscy namawiali ją, by spróbowała swoich sił w aktorstwie. Wygranie castingu do trzeciej części "Spider-Mana" oceniała jako jedno ze swoich najwspanialszych życiowych osiągnięć.











