Reklama

Smak małżeństwa według Brada Pitta

Brad Pitt, który gościł niedawno w Londynie na premierze swojego najnowszego filmu "Snatch", podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat trwającego miesiąc małżeństwa z Jennifer Aniston, gwiazdą serialu "Przyjaciele". Ci, którzy spodziewali się pikantnych opowieści, bardzo się rozczarowali.

Zebrani nie usłyszeli ani wzruszających i romantycznych historyjek, ani szczegółów z życia seksualnego. Pitt zapewnił, że dalej prowadzi życie zwykłego faceta. "Bycie żonatym oznacza dla mnie, że w łóżku mogę jeść lody i pierdzieć" - bez ogródek wyznał gwiazdor "Podziemnego kręgu".

Reklama

Dziennikarze sprawdzili także, czy Pitt zna upodobania swojej małżonki. Aktor nie dał się jednak zaskoczyć. Pytany o kolor szczoteczki do zębów Jennifer Aniston, bez wahania odpowiedział: "Biało-granatowa. Jak jej oczy". Nie wyznał jednak, czy zgodnie z daną mu przed ślubem obietnicą, żona przyrządza mu jego ulubionego bananowego shake'a.

Znając amerykańskie brukowce wkrótce dowiemy się także i tego.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Brad Pitt | Jennifer Aniston | małzeństwo | Aniston | pitt | smak | małżeństwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje