Gerard Krawczyk: francuski reżyser ma polskie korzenie
Gerard Krawczyk urodził się 17 maja 1953 roku. Wykształcenie zdobył w prestiżowej szkole filmowej Institut des Hautes Études Cinématographiques w Paryżu.
Polskie nazwisko reżysera nie jest przypadkiem. Artysta otwarcie mówi o swoim pochodzeniu i korzeniach. Choć jego dziadkowie mieszkali w Częstochowie, on sam nigdy nie miał okazji odwiedzić rodzinnych stron.
"Jestem polskiego pochodzenia... po dziadkach. Rodzice mamy przyjechali do Francji z Warszawy, rodzice ojca z Częstochowy. W Polsce nigdy nie byłem - moją rodzinę wymordowano podczas wojny - nie znam też języka. Miałem kiedyś zaproszenie do Szkoły Filmowej w Łodzi, ale nic z tego wyjazdu nie wyszło..." - wyznał w rozmowie z Grażyną Aratą z Onetu.
Gerard Krawczyk: stworzył wiele słynnych francuskich komedii. Częsty współpracownik Luca Bessona
Krawczyk rozpoczął karierę od krótkometrażowego filmu "The Subtile Concept" (1981). Debiut reżysera przykuł uwagę francuskich krytyków i otrzymał nominację do Cezara.
W 1986 roku zrealizował pierwszy film pełnometrażowy. Była to komedia kryminalna "Nienawidzę aktorów" opowiadająca o wzlotach i upadkach wielkiego Hollywood lat czterdziestych XX wieku. W produkcji wystąpili m.in. Gérard Depardieu, Dominique Lavanant czy Patrick Floersheim.
W 2000 roku zrealizował komedię akcji "Taxi 2", której scenariusz napisał legendarny Luc Besson. Artyści współpracowali ze sobą również przy trzeciej i czwartej części serii. Ponadto połączyli siły podczas pracy nad filmem "Wasabi - Hubert zawodowiec", który jest komediową odpowiedzią na kultowe dzieło Bessona "Leon zawodowiec". Tak jak i w oryginalnej produkcji, główną rolę zagrał uwielbiany przez publiczność Jean Reno.
W 2003 roku Krawczyk odpowiadał za reżyserię przygodowego romansu "Fanfan Tulipan" z udziałem Penelope Cruz, a w 2007 roku stworzył odświeżoną wersję "Czerwonej oberży". W nowej odsłonie kultowej komedii zobaczyć można m.in. Christiana Claviera ("Goście, goście"), Gérarda Jugnota ("Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości") czy Françoisa-Xaviera Demaisona ("Mikołajek").
Zobacz też:
Od lat konsekwentnie chroni prywatność. Dla rodziny mógłby porzucić karierę











