Film "Znachor" w reżyserii Jerzego Hoffmana to prawdziwa perełka polskiego kina. Produkcja z 1981 roku opowiada o losach profesora Rafała Wilczura, który w wyniku utraty pamięci rozpoczyna nowe życie jako znachor w małej wsi. Obraz ten regularnie powraca na ekrany, przyciągając przed telewizory kolejne generacje widzów.
W rolę głównego bohatera wcielił się Jerzy Bińczycki, a partnerowali mu m.in. Anna Dymna oraz Tomasz Stockinger. Warto wspomnieć, że rozważano angaż do roli hrabiego Leszka Czyńskiego Daniela Olbrychskiego i Piotra Garlickiego, jednak obaj odrzucili ofertę.
Śladami kultowych plenerów
Mimo upływu lat, miejsca, w których realizowano zdjęcia do tego kultowego dzieła, wciąż fascynują miłośników kinematografii. Większość scen powstała w okolicach Bielska Podlaskiego. Istotną lokalizacją był również pałac w Radziejowicach, który w filmie pełnił funkcję siedziby rodu Czyńskich. Ten dziewiętnastowieczny, klasycystyczny obiekt, w którym nagrywano także "Pana Tadeusza" czy "Karierę Nikodema Dyzmy", jest obecnie udostępniony dla zwiedzających - można tam obejrzeć sale muzealne oraz wystawy czasowe.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów jest sklep, w którym pracowała Maria Wilczurówna (Anna Dymna). Budynek mieści się w Bielsku Podlaskim przy Placu Ratuszowym 7. Choć w filmie oferowano tam towary kolonialne, tekstylia i zioła, dzisiaj można w nim kupić buty oraz filmowe pamiątki.
Fani produkcji chętnie odwiedzają także wieś Miękisze, położoną 15 kilometrów od Bielska Podlaskiego. Znajduje się tam mostek, na którym rozegrała się scena wypadku Marii i hrabiego Czyńskiego. Miejsce to zachowało swój dawny charakter. Plenery wiejskie uwieczniono ponadto w Piekarach i Kamionie, natomiast młyn, w którym pracował Antoni Kosiba, znajduje się w Skolimowie.
Fenomen "Znachora"
Co ciekawe, "Znachor" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza początkowo miał być scenariuszem filmowym. Gdy producenci dwukrotnie odrzucili ten projekt, autor zdecydował się przekształcić go w powieść, która po publikacji w odcinkach na łamach prasy szybko podbiła serca czytelników. Pierwszą ekranizację książki zrealizowano już w 1937 roku. Choć wersja ta z czasem popadła w zapomnienie, dla większości współczesnych Polaków historia profesora Wilczura pozostaje nierozerwalnie związana z wybitnym obrazem Jerzego Hoffmana.
To wzruszająca opowieść o chirurgu, który jako bezimienny włóczęga trafia na prowincję, przyjmuje tożsamość Antoniego Kosiby i z czasem zyskuje sławę znachora, niosącego pomoc lokalnej społeczności.











