Reklama

Singer nakręci remake "Excalibura"

Warner Bros i Bryan Singer na nowo wyciągają ze skały "Excalibura" - nakręcą remake filmu Johna Boormana o Królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu z 1981 roku.

Projekt jest dopiero w fazie początkowej. Warner musi mieć pełnię praw autorskich do zrobienia filmu, a dzieli je z Boormanem. Z Singerem trwają negocjacje, możliwe też, że do projektu dołączy się Legendary Pictures.

Reklama

W filmie z 1981 roku w roli króla Artura wystąpił Nigel Terry, a Ginewrę zagrała Cherie Lunghi. Jedne ze swoich pierwszych ról zagrali tam: Liam Neeson, Patrick Stewart i Gabriel Byrne.

Fabuła filmu powiela znany mit w rzeczowy i dramatyczny sposób. To historia młodego chłopaka, który ze skały wyciąga miecz zwany Ekskalibur, pobiera nauki u Merlina, zakłada Camelot, jego żona Ginewra zdradza go z jego najlepszym przyjacielem, Lancelotem, a on angażuje się w poszukiwania Świętego Graala.

"Excalibur" Singera ma być epickim filmem fantasy, w przeciwieństwie do "Króla Artura" produkcji Disney/Touchstone z 2004 roku z Clivem Owenem, który jest "przyziemny" i realistyczny.

Nie jest to najbliższy film, jaki zrealizuje Singer. Najprawdopodobniej w niedługim czasie rozpocznie też produkcję "Jack the Giant Killer", która ma należeć do gatunku fantasy. Fabuła przedstawia dzieje młodego farmera, który prowadzi w królestwie gigantów misję mającą na celu uratowanie porwanej księżniczki. Póki co nie złożono konkretnej propozycji, choć Singer odbył z przedstawicielami studia Now Line kilka spotkań.

Reżyser ponownie angażuje się w wielkie przedsięwzięcia, a "Excalibur" jest tylko jednym z projektów, nad którymi wstępnie pracuje - myśli też o "Battlestar Galactica" dla wytwórni Universal.

Hollywood Reporter

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: skały | 1981 | Warner Bros. | Singer | Excalibur

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje