Reklama

Silna kobieta w nowych "Facetach w czerni"?

Seria "Faceci w czerni" znana jest z wielu rzeczy, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że brakuje w niej interesujących kobiecych postaci. Aż do teraz.

Widzieliśmy Emmę Thompson w roli Agentki O w "Faceci w czerni 3". Pamiętamy również role Lary Flynn Boyle i Rosario Dawson, jednak fanom serii najbardziej zapadła w pamięci Laurel Weaver, lekarka pracującą w tajnej agencji. W tą postać wcieliła się Linda Fiorentino, która jednak zagrała tylko w pierwszej części serii.

Nie były to jednak postacie wokół, których skupiałaby się cała opowieść.

Obecnie, cztery lata po premierze ostatniej, trzeciej części serii, producentka Laurie MacDonald, mówi o ożywieniu słynnej sagi poprzez wprowadzenie wyrazistej kobiecej postaci.

Reklama

"Patrzymy na te trzy poprzednie części jak na zwartą trylogię. Próbowaliśmy opowiedzieć przez te trzy filmy historię dwóch głównych bohaterów i zwrócić uwagę na relacje między nimi. To trochę głupie, ponieważ to przecież komedia sci-fi, ale kiedy pracujesz nad takimi filmami zawsze szukasz czegoś co jest pod wierzchnią warstwą fabularną. Teraz chcemy, wymyślić cały film na nowo, ale to wspomniała sprawa wrócić do tego świata"- powiedziała MacDonald w wywiadzie dla BBC Newsbeat.

W czwartej części ma zabraknąć gwiazdy poprzednich filmów - Willa Smitha. Jednak w ostatnich wypowiedziach MacDonald wyznaje tajemniczo: "Nigdy nie wykreślajcie Willa".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Faceci w czerni
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama