"Zaczęliśmy robić nowego Shreka pięć miesięcy temu. Nagrałem dialogi do pierwszego aktu filmu, a resztę dokończymy jeszcze w tym roku" - mówił Eddie Murphy w 2024 roku.
Premiera "Shreka 5" zbliża się wielkimi krokami, chociaż fani muszą wciąż uzbroić się w cierpliwość. W Polsce rodzina ogrów i ich przyjaciele pojawią się w kinach za rok - 2 lipca 2027 roku.
Osioł ze "Shreka" doczeka się własnego filmu
Przypomnijmy, że to nie jedyna niespodzianka, jaka czeka wielbicieli tego kultowego uniwersum. Eddie Murphy, znany z dubbingowania Osła, wcieli się w ikonicznego bohatera również w filmie poświęconym tylko rozbrykanemu przyjacielowi Shreka. Tak! Osioł doczeka się własnej produkcji!
"Osioł dostanie swój własny film, swoją własną małą historię o sobie, swojej smoczej żonie i swoich dzieciach, które są w połowie smokami, a w połowie osłami... Napisali do tego naprawdę zabawną historię" - zdradził Murphy.
Według najnowszych doniesień film o Ośle ma zadebiutować w kinach 30 czerwca 2028 roku, czyli rok po premierze nowego "Shreka". Przedstawi wydarzenia sprzed pierwszej części cyklu i pokaże genezę postaci Osła. Spin-off ma trafić do produkcji zaraz po zakończeniu prac nad piątą częścią Shreka. Reżyserią filmu zajmie się Charlie Bean - twórca odpowiedzialny za powstanie remake'u "Zakochanego kundla" oraz "LEGO® NINJAGO: FILM".
Kto zastąpi Jerzego Stuhra w roli Osła?
Nie jest tajemnicą, że przez lata to Jerzy Stuhr wcielał się w kultową postać. Od miesięcy spekuluje się, kto mógłby zastąpić zmarłego w 2024 roku aktora w tej roli. Głośno wymienia się Zbigniewa Zamachowskiego, Cezarego Pazurę i syna Jerzego Stuhra, Macieja Stuhra, który miałby odtworzyć głos ojca przy pomocy sztucznej inteligencji.
Niedawno do sieci trafił zwiastun "Shreka 5", który wywołał niemałe poruszenie. Okazuje się, że studio Dreamworks znacznie zmieniło styl animacji produkcji, przez co bohaterowie nie wyglądają tak, jak wcześniej. Zapowiedź pojawiła się także z zupełnie innym dubbingiem niż dotychczas - nie tylko w przypadku Osła. Niektórzy próbują uspokoić fanów, że studio mogło nie mieć wystarczającego czasu, by dobrać właściwych aktorów i zwiastun ma tylko głosy próbne. Na odpowiedź niestety przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.
Zobacz też: Nie wszystkie filmy Netfliksa to perełki. Ten to prawdziwa strata czasu









