Reklama

Sequele, sequele

"Ekranowe seriale są w modzie. Budżety filmów w Hollywood dochodzą nierzadko do 120 - 130 milionów dolarów, więc szefowie wielkich studiów chcą się ubezpieczyć przed ryzykiem. Recepty na sukces nie ma, są jednak tematy dające większą szansę na powodzenie. To te, które sięgają do popularnych i sprawdzonych bohaterów - ekranizacje znanych komiksów, nowe wersje starych filmów, a wreszcie sequele, czyli kolejne części obrazów, które już kiedyś były na ekranach" - pisze w "Rzeczpospolitej" Barbara Hollender.

"Sequelowa recepta nie jest pomysłem nowym - już pierwsze westerny z Broncho Billem były takimi serialami, nie mówiąc o ojcu chrzestnym, Bondzie, Rockym, szklanych pułapkach, Brudnym Harrym, czy zabójczych broniach" - dodaje publicystka.

Reklama

"Dzisiaj niektóre przeboje kasowe od początku rozpisywane są na kilka filmów, jak choćby Władca Pierścieni Petera Jacksona, czy opowieści o Harrym Potterze. Bracia Wachowscy zrealizowali od razu Matrixa ReaktywacjęMatrixa Rewolucje. Ostatnio nawet film Quentina Tarantino, Zabić Billa, podzielono na dwie części, które mają być wprowadzane na ekrany w odstępie kilku miesięcy" - wyjaśnia Barbara Hollender.

19 lat po pierwszej części i 12 lat po drugiej - na polskie ekrany wchodzi film "Terminator 3: Bunt maszyn. Jest jednym z 27 sequeli, jakie na ten rok przygotowały amerykańskie wytwórnie.

"Wśród 27 tegorocznych sequeli są między innymi Aniołki Charliego: Zawrotna szybkość, Księga dżungli 2, Za szybcy, za wściekli, Lara Croft Tomb Rider: Kolebka życia, Straszny film 3, Mali agenci 3D" - pisze publicystka "Rzeczpospolitej".

"Zdarza się, że producenci, jak w przypadku filmu Terminator 3: Bunt maszyn, wracają do starych przebojów. 16 lat po premierze oryginału, postanowili zrealizować na przykład obraz Noce w Hawanie. Wirujący seks 2. Akcja filmu toczy się na Kubie, przed rewolucją. W wytwórni Warner przypomniano sobie natomiast o słynnym, nakręconym 30 lat temu Egzorcyście Williama Friedkina. Nowy film jest prequelem i nosi tytuł Egzorcysta. Początek" - pisze Barbara Hollender.

Nie każdy sequel wygrywa, zdarzają się wpadki.

"Bardzo źle sprzedały się filmy Speed 2 - Wyścig z czasem, Babe: Świnka w mieście, Księga Cieni: The Blair Witch 2, czy Stuart Malutki 2" - przypomina publicystka "Rzeczpospolitej".

Generalnie jednak sequele spełniają pokładane w nich nadzieje.

"Tego lata filmy Matrix Reaktywacja, Za szybcy, za wściekliX-MEN 2 zarobiły więcej od oryginałów. Rosną też z roku na rok wpływy z sequeli. W 1996 roku przyniosły one 286 milionów dolarów, w 1999 roku - 1,1 miliarda dolarów, a w roku 2002 - 2,2 miliarda dolarów. W tym roku rekord ten może zostać pobity" - można przeczytać w "Rzeczpospolitej".

"Biznes kwitnie. Wzdychać mogą tylko koneserzy sztuki filmowej. Niedługo oryginalny, nowy pomysł na film będzie w Hollywood na wagę złota" - konkluduje Barbara Hollender.

INTERIA.PL/Rzeczpospolita

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hollywood | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje