Scarlett Johansson w filmie "Alex sam w domu"
Film "Alex sam w domu" uznaje się za trzecią część kultowej serii, choć obsada została całkowicie zmieniona. W rolę Alexa wcielił się Alex D. Linz, a produkcja nie zyskała tak dużej sympatii i przychylności publiczności jak filmy z Macaulayem Culkinem.
Niektórzy uważni widzowie zauważyli, że w pewnym momencie na ekranie pojawiła się aktorka, która dziś jest uznawana za jedną z największych gwiazd Hollywood. Scarlett Johansson w filmie "Alex sam w domu" wcieliła się w starszą siostrę tytułowego bohatera, Molly Pruitt. Miała wówczas zaledwie 11 lat.
Występ ten wzbudza spore emocje do dziś. Użytkownicy X nie mogą uwierzyć, że wcześniej nie zauważyli Scarlett Johansson w świątecznym filmie. Okazuje się jednak, że nie tylko fani nie rozpoznali aktorki.
Podczas występu w "Late Night With Seth Meyers" w 2021 r. Johansson opowiedziała sytuację, w której jej córka zobaczyła "Alex sam w domu" w okresie świąt Bożego Narodzenia i... niespecjalnie przejęła się występem znanej mamy.
"Naturalnie w domu leciała seria "Kevin sam w domu". I tak się złożyło, że grałam w trzeciej części serii, ale nic jej nie powiedziałam, bo myślałam, że zrobi z tego wielką aferę" - powiedziała aktorka. Sześcioletnia wówczas Rosie w pierwszej chwili nie poznała swojej mamy.
"Musiałam dosłownie [powiedzieć]: 'Widzisz, kto to jest?'. Ona na to: 'Nie wiem. Czy to ty?' Odpowiedziałam: 'To ja, twoja mama'. A ona na to: 'Och, OK. Nieważne'" - opowiedziała żartobiliwie.
Donald Trump wystąpił w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku"
Donald Trump w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku" pojawia się przez zaledwie chwilę. Tytułowy bohater, grany przez Macaulaya Culkina, wchodzi do luksusowego hotelu, gdzie pyta Donalda Trumpa o drogę do lobby. "Korytarzem dalej i na lewo" - odpowiada mu biznesmen.
Reżyser tej komedii, Chris Columbus, przyznał po latach, że ta scena nie była planowana. Twórcy chcieli po prostu nakręcić materiał w lobby nowojorskiego Plaza Hotel, który należał do Trumpa. Dostali na to zgodę, pod warunkiem, że dadzą epizodyczną rolę milionerowi - twierdził Columbus.
Inne spojrzenie na tą sprawę ma Donald Trump. "Wynajęli Plaza Hotel, którego w tym czasie byłem właścicielem. Byłem bardzo zajęty i nie chciałem tego robić. Byli bardzo mili, ale uparci. Zgodziłem się, a reszta jest historią" - napisał Trump na platformie Truth Social, sugerując, że jego występ w filmie "Kevin sam w Nowym Jorku" pomógł filmowi odnieść sukces.
"Ten mały epizod zyskał natychmiastową popularność, a film okazał się wielkim sukcesem. Nadal nim jest, szczególnie w okolicy Bożego Narodzenia. Ludzie dzwonią do mnie, ilekroć pojawia się w telewizji" - dodał Trump.
Czytaj więcej: Scarlett Johansson o powrocie Czarnej Wdowy. "To byłby cud"













