"Z ogromnym smutkiem rodzina Sama Neilla przekazuje wiadomość o jego śmierci, która nastąpiła w poniedziałek 13 lipca w Sydney w Australii" - napisano na profilach aktora w mediach społecznościowych.
"Sam był otoczony rodziną i odszedł z godnością, która charakteryzowała całe jego życie. Strata była nagła i nieoczekiwana, ale pocieszeniem jest fakt, że Sam pozostał wolny od raka. Rodzina pragnie wyrazić najgłębszą wdzięczność personelowi prywatnego szpitala St Vincent's za niesamowitą opiekę. Więcej szczegółów zostanie podanych później, ale na razie, w imieniu rodziny, prosimy o uszanowanie jej prywatności w tym trudnym czasie zmagania się z tą niezmierzoną stratą" - czytamy dalej w oświadczeniu.
Sam Neill nie żyje. Legendarny aktor miał 78 lat
Neill urodził się w 1947 roku w Omagh na Irlandii Północnej. W 1954 roku wraz z rodziną przeniósł się do Nowej Zelandii, skąd pochodził jego ojciec. Pod koniec lat 70., po rozpoczęciu kariery aktorskiej, zamieszkał w Australii. Międzynarodowe uznanie zyskał po udziale w filmie "Moja wspaniała kariera" (1980) z Judy Davis w roli głównej. Zaledwie rok później wystąpił w diabelskiej roli w produkcji "Omen III: Ostatnie Starcie", dzięki czemu zyskał jeszcze większą popularność.
Kolejną kinową rolą Neilla był występ w kultowym już dziele Andrzeja Żuławskiego "Opętanie" (1981), w którym zagrał męża głównej bohaterki. Isabelle Adjani otrzymała za swą kreację nagrodę na festiwalu w Cannes.

Jedną z niezapomnianych kreacji Neill stworzył w horrorze Johna Carpentera "W paszczy szaleństwa", w którym wcielił się w prywatnego detektywa Johna Trenta, wynajętego do zbadania tajemniczego zniknięcia poczytnego pisarza horrorów tuż przed premierą jego najnowszej książki. W wyniku śledztwa bohater Neilla ląduje jednak w szpitalu psychiatrycznym.
W kolejnych latach oglądaliśmy go m.in. w "Krzyku w ciemności" Freda Shepisiego (1988), za rolę w którym dostał nagrodę dla najlepszego aktora od Australijskiego Instytutu Filmowego; oraz "Polowanie na Czerwony Październik" Johna McTiernana (1990).
Sam Neill ma na koncie występy u cenionych współczesnych reżyserów. Wim Wenders zatrudnił go w swym filmie "Aż na koniec świata" (1991, na zdjęciu), u Philipe'a Noyce'a zagrał w thrillerze "Martwa cisza" (1989), pojawił się też na ekranie w "Zaklinaczu koni" Roberta Redforda (1998).
Sam Neill: najsłynniejszy paleontolog w historii kina? Stworzył wiele niezapomnianych ról
W 1993 roku Neill wystąpił w dwóch filmach, które okazały się największymi sukcesami w jego aktorskiej karierze. "Fortepian" Jane Campion, gdzie wcielił się w Nowozelandczyka, który poślubia niemą Szkotkę (Holy Hunter), przyniósł reżyserce Złotą Palmę na festiwalu w Cannes - pierwsze w historii imprezy wyróżnienie dla filmu wyreżyserowanego przez kobietę.
W tym samym roku Neill wcielił się także w postać paleontologa Alana Granta w filmie Stevena Spielberga "Park Jurajski". Aktora mogliśmy oglądać także w trzeciej części serii - powstałym w 2001 roku "Parku Jurajskim III" czy "Jurassic World: Dominion" (2022).
Pierwszą nominację do Złotego Globu - a także nagrodę British Television dla najlepszego aktora - otrzymał za rolę tytułową w "Reilly, Ace of Spies" (1983). Na telewizyjnym ekranie aktora mogliśmy również oglądać w w miniserialu "Merlin" (1998), telewizyjnej wersji "Doktora Żywago" (2002) oraz popularnej "Dynastii Tudorów", gdzie wcielił się w postać kardynała Thomasa Wolseya.
Oglądaliśmy go również w brytyjskim serialu "Peaky Blinders", w którym wcielił się w antagonistę tytułowej grupy przestępczej - majora Chestera Campbella.
Sam Neill mierzył się z rakiem
W 2023 roku Sam Neill ujawnił, że zdiagnozowano u niego nowotwór w zaawansowanym stadium. Aktor wyznał, że to rzadka, agresywna odmiana, która początkowo jest trudna do wykrycia, co przeszkadza w postawieniu prawidłowej diagnozy. O tym, że jego życie jest zagrożone, dowiedział się dopiero wtedy, gdy rak był już w III stadium. Przełomem okazało się rozpoczęcie innowacyjnej terapii CAR-T, która modyfikuje genetycznie komórki krwi. W kwietniu 2026 roku poinformował, że jego organizm jest wolny od choroby. Cała sytuacja skłoniła go do napisania autoironicznej biografii "Did I Ever Tell You This?", w której opisał różne ciekawostki dotyczące jego kariery i życia.
W jednym z wywiadów dla "Australian Story" stwierdził, że obecnie boi się tylko jednej rzeczy - emerytury.
"Umieranie byłoby irytujące, biorąc pod uwagę fakt, ile mam jeszcze do zrobienia" - cytowała jego wypowiedź Polska Agencja Prasowa.

Mimo leczenia gwiazdor nie rezygnował także z występów na ekranie. Mogliśmy zobaczyć go m.in. w serialu SkyShowtime "Niedaleko pada jabłko" z 2024 roku czy w siedmioodcinkowym thrillerze "Dzikość" Netfliksa. Niedawno informowaliśmy także, że zobaczymy go w produkcji "Godzilla x Kong: Supernova" w reżyserii Granta Sputore'a, sequelu filmu "Godzilla vs. Kong".










