Reklama

Sacha Baron Cohen: Skandalista

Sacha Baron Cohen wie, jak sprawić, żeby było o nim głośno

W swoim kolejnym filmie - "Alicja po drugiej stronie lustra" - Sacha Baron Cohen wcielił się w kolejną szalona postać. Zagrał... Czas - magiczną istotę, która jest pół-człowiekiem, pół-zegarem. Producenci filmu jednogłośnie orzekli, że w roli Czasu - tajemniczej osobistości dysponującej Chronosferą, która pozwala podróżować w przeszłość - najlepiej sprawdzi się właśnie brytyjski komik. - Sacha wirtuozersko gra nadętych idiotów. Wniósł do filmu wiele wyjątkowego humoru - mówiła o roli Cohena odtwórczyni tytułowej roli w filmie, Mia Wasikowska.

Reklama

O Cohenie znów głośno zrobiło się w 2019 roku, gdy zagrał główną rolę w miniserialu Netfliksa "The Spy". Była to oparta na faktach historia Eliego Cohena, jednego z najwybitniejszych izraelskich szpiegów, który w latach 60. XX wieku infiltrował rząd Syrii. Rola tajnego agenta przyniosła Cohenowi nominację do Złotego Globu w kategorii: najlepszy aktor w serialu limitowanym lub filmie telewizyjnym.

Kolejna kreacja Cohena także pochodzi z produkcji Netfliksa. Aktor zagrał w również opartym na prawdziwych wydarzeniach dramacie sądowym "Proces Siódemki z Chicago" Aarona Sorkina. Opowiada on o pokojowym w założeniu proteście zorganizowanym podczas Krajowej Konwencji Demokratycznej w 1968 roku, który przerodził się w brutalne starcie z policją i Gwardią Narodową. Organizatorów protestu, wśród których znaleźli się grany przez Cohena Abbie Hoffman, Jerry Rubin (Jeremy Strong), Tom Hayden (Eddie Redmayne) i Bobby Seale (Yahya Abdul-Mateen II), oskarżono o spisek w celu wywołania zamieszek. Proces, który był konsekwencją tego oskarżenia, okazał się jednym z najsłynniejszych w historii.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sacha Baron Cohen | Borat 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje