Reklama

Sacha Baron Cohen: Skandalista

Sacha Baron Cohen wie, jak sprawić, żeby było o nim głośno

Sacha Baron Cohen użyczył także głosu postaci króla lemurów Juliana w dwóch częściach animowanego filmu "Madagaskar". Aktora można było również oglądać w oscarowej produkcji Tima Burtona "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street", uhonorowanej pięcioma Oscarami produkcji Martina Scorsese "Hugo i jego wynalazek", a także musicalu "Les Misérables: Nędznicy". Miał także zagrać Freddiego Mercury'ego w biograficznym filmie o życiu wokalisty grupy Queen...

Reklama

W radiowej rozmowie z Howardem Sternem Cohen ujawnił, dlaczego zdecydował się na rezygnację z projektu. "Jeden z członków zespołu - nie powiem który - powiedział: 'To będzie wspaniały film, ponieważ będzie w nim wspaniała rzecz, która znajdzie się w połowie'. Spytałem się: 'Co wydarzy się w połowie filmu?', a on odrzekł: 'No wiesz, Freddie umrze...'" - opowiedział Cohen. "Spytałem się: 'Co więc wydarzy się w drugiej połowie filmu?'. Odpowiedział: 'Zobaczymy, jak zespół kontynuuje drogę do sukcesu". Powiedziałem: 'Nikt nie pójdzie na film, w który główny bohater umiera na AIDS w połowie filmu, a potem przyglądamy się, jak zespół radzi sobie bez niego" - powiedział Cohen. Ostatecznie w "Bohemian Rhapsody" oglądaliśmy Ramiego Maleka, który został nagrodzony za tę rolę Oscarem.

W kolejnym projekcie - komedii "Grimsby" - Sacha Baron Cohen wcielił się w postać... głupawego angielskiego kibola, Nobby'ego. Reżyser Louis Leterrier wspominał, że propozycja wyreżyserowania filmu z Sachą Baronem Cohenem uszczęśliwiła go, ponieważ podziwia komika od lat: - Na początku ery DVD wszyscy chcieli oglądać jedno - "Da Ali G Show".

Pamiętam, jak wszyscy wokół pytali "Widziałeś to już?". Pamiętam także, jak już w dniu premiery pobiegłem do kina o 11 rano, by zobaczyć "Borata" podczas pierwszego pokazu kinowego. Płakałem ze śmiechu, a w weekend zabrałem do kina przyjaciół, by zobaczyć ten film ponownie. I to właśnie kocham w filmach Sachy. Wszyscy chcą je zobaczyć jako pierwsi, by później móc obserwować reakcje przyjaciół.

Dowiedz się więcej na temat: Sacha Baron Cohen | Borat 2

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje