Sacha Baron Cohen: Dlaczego nie zagra Freddie'go Mercury'ego?

W radiowej rozmowie z Howardem Sternem Sacha Baron Cohen ujawnił, dlaczego zrezygnował z występu w biograficznym filmie o życiu Freddiego Mercury'ego.

Sacha Baron Cohen chyba nie pójdzie na film o wokaliście Queen

O tym, że brytyjski komiki aktor - mimo wcześniejszych zapowiedzi - nie zagra zmarłego na AIDS wokalistę Queen, gitarzysta grupy, Brian May, poinformował w 2013 roku. "Stwierdziliśmy, że jego [Cohena] obecność w filmie będzie zakłócała [całość]" - May enigmatycznie tłumaczył powody, dla których Sacha Baron Cohen nie został ekranowym Freddie'em Mercurym.

Reklama

Trzy lata później sam zainteresowany ujawnił, dlaczego zdecydował się na rezygnację z projektu. 'Jeden z członków zespołu - nie powiem który - powiedział: 'To będzie wspaniały film, ponieważ będzie w nim wspaniała rzecz, która znajdzie się w połowie'. Spytałem się: 'Co wydarzy się w połowie filmu?', a on odrzekł: 'No wiesz, Freddie umrze...'" - opowiedział Cohen.

"Spytałem się: 'Co więc wydarzy się w drugiej połowie filmu?'. Odpowiedział: 'Zobaczymy, jak zespół kontynuuje drogę do sukcesu". Powiedziałem: 'Nikt nie pójdzie na film, w który główny bohater umiera na AIDS w połowie filmu a potem przyglądamy się, jak zespół radzi sobie bez niego" - ujawnił Cohen.

Pytany o Maya, nazwał gitarzystę Queen "wspaniałym muzykiem", ale "niezbyt dobrym producentem filmowym".

Według najnowszych informacji główną rolę w filmie zagrać miałby Ben Whishaw (znany jako "Q" ze "Skyfall" i "Spectre"). 

Przypomnijmy, że charyzmatyczny artysta zmarł w wieku 45 lat w Londynie. Bezpośrednim powodem było grzybiczne zapalenie płuc, które okazało się śmiertelne w związku z osłabieniem odporności wywołanym AIDS.

Dowiedz się więcej na temat: Sacha Baron Cohen

Reklama

Reklama

Reklama