Reklama

Ryan Reynolds przerażony kręceniem scen seksu w "Deadpoolu"

Podczas promocji swego najnowszego filmu "Deadpool", Ryan Reynolds wypowiedział się o wyjątkowo odważnych scenach erotycznych, w których wystąpił wspólnie z aktorką Moreną Baccarin.

"Deadpool"

Reynolds wyjawił, że wraz z Baccarin musieli w ciągu jednego dnia przedstawić bogate życie seksualne swych postaci. Historia ich miłości jest okazana za pomocą "raczej obszernego, dosłownego montażu seksu".

Reklama

"To było nie tyle podniecające, co raczej śmieszne i miejscami przerażające" - wyjawił aktor. "Taki roczny zapas seksu w jeden dzień. I brzmi to o wiele bardziej romantycznie, niż wygląda, zaufajcie mi" - dodał.

Reynolds, który jest również współscenarzystą filmu, przyznał, że współdzieli kilka cech z odgrywaną przez siebie postacią. "Mam słabość do obscenicznego humoru, którą mimochodem zaimplementowałem postaci. Ogromna cześć żartów Deadpoola jest wycelowana w niego samego. Śmieje się z siebie - tak jak ja".

W adaptacji komiksu Marvela Reynolds wciela się w wygadanego i obdarzonego wisielczym poczuciem humoru najemnika Wade'a Wilsona, który zakochuje się w prostytutce Vanessie - granej przez Baccarin. Gdy odkrywa, że jest cierpi na nieoperacyjnego raka, poddaje się eksperymentalnej terapii, mającej go uleczyć i zmienić w super żołnierza. Operacja oszpeca Wade'a i czyni go niepoczytalnym, ale także daje mu zdolność regeneracji, pozwalającej mu nawet na odtworzenie urwanej kończyny. Gdy Vanessa zostaje uprowadzona, Wilson przywdziewa czarno-czerwony kostium i jako Deadpool postanawia uwolnić ukochaną z rąk oprawców.

"Deadpool" wchodzi do polskich kin 12 lutego 2016 roku. Film jest częścią uniwersum X-Men wytwórni Fox.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Deadpool | Ryan Reynolds | Morena Baccarin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje