Reklama

Ruszyły zdjęcia do nowej polskiej komedii

W podwarszawskim Międzylesiu trwają zdjęcia do debiutanckiego filmu Tomka Drozdowicza "Futro". Akcja tej zabawnej i nieco gorzkiej opowieści toczy się podczas przyjęcia komunijnego.

"To czarna komedia rodzinna, gdzie komunia jest tyko pretekstem do pokazania zachowania dużej, kilkunastoosobowej rodziny i ich przyjaciół. Podczas spotkania nagle okazuje się, że w tej rodzinie wszystko działa zupełnie inaczej niż wyglądała to z zewnątrz i ściągamy na nich całą masę nieszczęść " - powiedział reżyser Tomasz Drozdowicz.

Reklama

Cała akcja filmu toczy się w ciągu zaledwie kilku godzin, a wszystko dzieje się w dwóch światach. W ogrodzie, gdzie odbywa się przyjęcie, wszystko toczy się według reguł politycznej poprawności, a każdy chce pokazać jaki jest miły i kulturalny. W pewnym momencie przestaje się to udawać i w ponurym wnętrzu domu, następuje wzajemne pranie brudów i wyciąganie trupów z szafy. Tam też na członków rodziny spadają różne nieszczęścia. A wszystko zaczyna się od dość błahej sprawy - kiedy młodszy syn gospodarzy próbuje pożyczyć pięć tysięcy złotych - z tego wydarzenia tworzy się monstrualna afera.

Jakby tego było mało, sąsiad gospodarzy podgląda ich i staje się motorem różnych nieszczęść jakie na nie spadają. W filmie grają takie gwiazdy, jak Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Witold Dębicki, Agnieszka Wosińska, Dorota Segda, Henryk Talar, Karolina Gruszka, Anna Romantowska czy Mieczysław Hryniewicz.

Jak powiedział reżyser, trudno w tym filmie wskazać główne role, bo jest tam aż dwanaście równorzędnych postaci.

"Gram tu kobietę sukcesu i matkę chłopca, który świętuje komunię. Ale podczas przyjęcia okazuje się, że pod maską człowieka sukcesu kryje się osoba zagubiona i nie do końca radząca sobie z życiem. Cieszę się, że gram w tym filmie i myślę, że najlepszym określeniem na określenie jego gatunku to katastroficzny film familijny". - zdradziła znana z "Klanu" Agnieszka Wosińska.

Z kolei Dorota Segda, występuje tu w roli ciotki świętującego komunię dziecka.

"Mam nadzieję, że z tego co robimy powstanie film bardzo sympatyczny, choć czasami pokazujący nasze przywary w sposób okrutny" - powiedziała Segda.

Witold Dębicki wcielił się w rolę jednego z dziadków.

"Gram tu fantastyczną rolę zazdrośnika, człowieka któremu coś się nie udało i stara się znaleźć dziurę w całym" - wytłumaczył aktor.

Film wejdzie na ekrany kin na początku przyszłego roku.

AKPA/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zdjecia | zdjecie | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje