Od pewnego czasu fani Russella Crowe'a z niepokojem obserwowali karierę aktora. Można by rzec, że od lat jego nazwisko traciło na znaczeniu - przez dłuższy okres nie zagrał żadnej znaczącej roli, a jego zmieniający się wygląd zaczął budzić liczne pytania.
Na początku 2019 roku media na całym świecie informowały, że niegdysiejszy filmowy Maximus drastycznie przybrał na wadze. Wówczas dodatkowe kilogramy miały być efektem przygotowań do roli w produkcji "Na cały głos". Jednak w kolejnych miesiącach gwiazdor nadal tył, coraz mniej przypominając dawnego siebie. Aktor przestał dbać o regularne treningi i odpowiednią dietę.
Sytuacja uległa diametralnej zmianie po zakończeniu pracy na planie filmu "Norymberga". To właśnie wtedy Crowe postanowił wziąć się za siebie - zmusiły go do tego nie tylko względy estetyczne, ale przede wszystkim pogarszający się stan zdrowia. Jak przyznał w programie "Joe Rogan Experience", ograniczył spożycie alkoholu, wrócił na siłownię i schudł aż 26 kilogramów.
"Chcę wprowadzić te zmiany i sprawić, by stały się one rozwiązaniem długoterminowym" - tłumaczył aktor. "Na USG widać, że jeszcze rok temu miałem bardzo grube pasma zapalenia stawów. Teraz zmniejszyły się one o około 70 procent, a w obszarze prawego barku prawdopodobnie nawet o 90 procent".
Silną motywacją dla aktora jest także jego kolejna rola. Crowe'a zobaczymy w nowej wersji kultowego "Nieśmiertelnego". Wcieli się tam w postać Ramireza, a na ekranie towarzyszyć mu będą m.in. Henry Cavill oraz Dave Bautista.
Podczas niedawnego CinemaConu studio Amazon MGM zaprezentowało pierwsze materiały z nadchodzącego rebootu w reżyserii Chada Stahelskiego. Nagranie przedstawił sam Henry Cavill, mówiąc: "Jesteśmy dopiero w połowie produkcji, ale już czujemy, że tworzymy coś naprawdę wyjątkowego". Na udostępnionym fragmencie można usłyszeć, jak filmowy Kurgan ostrzega Connora: "Kiedy mój miecz zmieni historię, będziesz miał miejsce w pierwszym rzędzie, Nieśmiertelny". MacLeod odpowiada mu krótko: "W porządku, skoro tak mówisz".
Wszystko wskazuje na to, że Russell Crowe nie tylko odzyskał kontrolę nad własnym ciałem, ale też przygotowuje grunt pod powrót na szczyt Hollywood.











