Reklama

Rozbieramy Jennifer Aniston!

Fryzura, którą naśladują miliony kobiet; najbardziej kształtne i gładkie nogi w Hollywood; figura, jakiej pozazdrościć mogą jej o wiele młodsze koleżanki. Aby uchwycić fenomen popularności Jennifer Aniston, trzeba ją rozebrać od stóp do głów!

Afera włosowa

Reklama

Jennifer Aniston jeszcze za czasów kultowego serialu "Przyjaciele" przyzwyczaiła nas do jednego uczesania - prostych, długich włosów z jasnymi refleksami w stylu kalifornijskiej dziewczyny. Choć uczesanie to nie jest szczególnie oryginalne, Aniston prawie udało się je opatentować - aktorka pojawiała się niemal we wszystkich zestawieniach dotyczących włosów i fryzur i przez lata była numerem jeden, jeśli chodzi o kopiowanie stylu ich układania.

Nic dziwnego, że zmiana uczesania na krótsze - w lutym tego roku - była szeroko komentowana. Jak się okazało, aktorka straciła nie tylko kilkanaście centymetrów włosów, ale także koronę "najlepiej uczesanej".

Szokiem dla fanów mogła się też okazać jej fryzura w komedii "Szefowie wrogowie". Dla potrzeb roli Aniston rozprawiła się ze swoim znakiem rozpoznawczym, jakim są jej długie blond włosy, i skryła je pod peruką w mysio-brązowym kolorze, w dodatku z równo obciętą grzywką.

- Zależało mi na tym, żeby wyglądać inaczej - tłumaczy. - To ja właśnie upierałam się przy ciemnych włosach. W produkcji, w której grałam wcześniej, moja bohaterka wyglądała w zasadzie jak ja; tak też miało być w kolejnym filmie, w którym miałam wystąpić. Wiedziałam, że ta postać musi się wyróżniać - wyjaśniła gwiazda.

"Sposób, w jaki jest zwyczajna sprawia, że wydaje się bardziej dostępna, a jej bardzo ludzkie perypetie miłosne wzbudzają sympatię widzów, której nawet seria kiepskich komedii miłosnych nie jest w stanie zaszkodzić. Inne symbole seksu są jednowymiarowe, a Aniston przez całą swoją karierę pozostała seksowna, zabawna i bardzo realna" - wyjaśnili jej fenomen redaktorzy magazynu "Mens Health".

Chcę oglądać twoje nogi...

Jennifer Aniston pochwalić może się również wspaniałymi nogami.

Przeprowadzone w 2006 roku badania naukowe dowiodły, że to właśnie do niej należą najlepsze nogi w Hollywood. Aniston pokonała takie gwiazdy, jak piosenkarki: Jessica Simpson i Christina Aguilera.

Naukowcy pracujący na zlecenie firmy Braun stworzyli specjalny wzór oparty na wymiarach łydki i uda oraz wskaźnikach określających strukturę skóry. W rezultacie obliczeń najwyższy wynik otrzymała Jennifer Aniston. To jej nogi okazały się najbardziej kształtne i gładkie.

"Dla mężczyzn idealna noga musi być zgrabna, pełna i gładka, wręcz błyszcząca. Kobiety pragną tego samego, tylko mniejszego o dwa rozmiary" - powiedział dr Aric Sigman, który przeprowadzał badania.

Ale Aniston nie tylko posiada idealne nogi, lecz również potrafi robić z nich użytek.

Reżyser filmu "Dorwać byłą" pochwalił swą aktorkę za to, że udało jej się nadążyć za swoim ekranowym partnerem - Gerardem Butlerem - i zagrać samodzielnie sceny kaskaderskie, mimo że nie rozstawała się z niebotycznie wysokimi szpilkami.

"Jen wykonała wszystkie swoje sceny kaskaderskie na wysokich obcasach" - reżyser Andy Tennant był pod wielkim wrażeniem.

W zdrowym ciele zdrowy duch

Aniston, która wielokrotnie zwyciężała w rankingach na najseksowniejszą, najgorętszą i najpiękniejsza aktorkę przyznaje, że świetną figurę zawdzięcza regularnym ćwiczeniom.

Niedawno ujawniła, że codzienne bieganie pomogło jej też pokonać depresję po rozstaniu z Bradem Pittem.

Dzień bez joggingu to dla Jennifer Aniston dzień stracony. Aktorka zaczęła regularnie biegać po rozwodzie z Bradem Pittem, w 2005 roku. Gwiazda zauważyła, że bieganie ma zbawienny wpływ nie tylko jej sylwetkę, ale również na jej nastroje.

"Depresję pokonałam również dzięki ćwiczeniom. Nie ma nic lepszego niż naturalna serotonina, która uwalnia się w mózgu właśnie podczas wysiłku fizycznego" - wyznała aktorka.

Każda celebrytka wie jednak, że im zgrabniejsza figura, tym większe zainteresowanie ze strony prasy brukowej.

"Za nic w świecie nie jestem w stanie zrozumieć, jaką radość odnajdują w tym, że uganiają się za mną, kiedy idę ulicą, albo robię zakupy w sklepie spożywczym" - dziwi się Aniston.

Aktorka ma własne sposoby na zachowywanie spokoju. "To joga" - mówi gwiazda. "Ćwiczę ją cały czas. Gdyby nie joga, mój stan ducha byłby zdecydowanie gorszy".

Efektem pasji do zdrowego trybu życia jest instruktażowa płyta DVD z asanami jogi. "Yogalosophy" powstała przy współpracy aktorki z jej przyjaciółką i instruktorka jogi Mandy Ingber.

Topless i rak piersi

Skoro aktorka obdarzona jest tak idealnym ciałem, widzowie nie mieliby nic przeciwko temu, żeby zobaczyć ją na ekranie w scenach topless. Ostatnie dwie produkcje z udziałem aktorki - komedie "Szefowie wrogowie" oraz "Raj na ziemi" - miały przyczynić się do zmiany ekranowego wizerunku Aniston, która chciała raz na zawsze zerwać z obrazem "ulubienicy Ameryki".

Kiedy więc pojawiać zaczęły się w prasie pierwsze informacje o tych produkcjach, kolejne serwisy powtarzały jak jeden mąż, że Aniston wreszcie pokaże więcej niż tylko nogi.

W jednej ze scen "Raju na ziemi" 43-letnią gwiazdę mieliśmy zobaczyć topless. Aktorka przyznała jednak, że rozbierana sekwencja była niczym w porównaniu do tego, co działo się podczas 2-miesięcznego pobytu na planie.

''Jeden z aktorów przez cały czas paradował nago, kiedy inni ucinali sobie normalną pogawędkę" - przyznała aktorka, dodając że nie bez znaczenia na swobodny sposób spędzania czasu na planie miał fakt, że "Raj na ziemi" kręcony był w odosobnionym miejscu.

Wszystko to okazało się jednak wyłącznie trikiem promocyjnym, pożądana scena ostatecznie nie znalazła się w finalnym montażu filmu.

W sieci całymi miesiącami krążyły też pogłoski o tym, że Aniston zagra topless również w jednej ze scen komedii "Szefowie wrogowie". Aktorka utrzymuje jednak, że nic podobnego nigdy nie było w planie. Jej sceny są sugestywne, ale nagość jest w nich nieobecna.

"Nie mam pojęcia, kto rozpuścił te plotki, ale to rzeczywiście dobra plotka. Nie ma w niej ani grama prawdy" - skwitowała.

Na jej wsparcie licząc mogą jednak wszystkie kobiety, walczące z rakiem piersi. Aniston chętnie bowiem angażuje się w kampanie społeczne i od lat wspiera akcję z różową wstążką w tle. Jest też producentką dokumentalnego cyklu "Five", na który składa się pięć filmów krótkometrażowych, przedstawiających jak choroba wpływa na osoby dotknięte rakiem piersi i ich otoczenie.

Ulubienica Ameryki świntuszy

Rolą we wspomnianej komedii "Szefowie wrogowie" Aniston nadała jednak swojej filmografii nowy rys, wcielając się w komiczny czarny charakter. To już nie uciskana pracownica z "Życia biurowego" (1999) czy "Życiowych rozterek", ale jedna z postaci "tytułowych": drapieżna dentystka Julia Harris, która bezlitośnie molestuje pracującego w jej gabinecie higienistę (Charlie Day), uciekając się do nawet do szantażu i pogróżek.

"Nie chcę ograniczać się tylko do bezpiecznych ról" - mówiła "New York Timesowi". - "Chciałam zaryzykować. Chciałam zrobić coś, co pozwoliłoby mi pójść w innym kierunku. Wcześniej nigdy nie miałam w ręku scenariusza, który otworzyłby przede mną taką możliwość. Było ryzyko, była zabawa" - dodawała.

"Zazwyczaj w tego typu rolach oglądamy mężczyzn" - mówi. "Dlatego właśnie myślałam o mojej bohaterce jak o facecie. Poza tym trzymałam się tego, co było w scenariuszu. Nie dodawałam nic od siebie, jeśli chodzi o kwestie mojej postaci. Wszystko było na kartkach - a ja byłam rozbawiona i podekscytowana. Im sprośniej, tym lepiej!" - zapewniła gwiazda.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Aniston | rozbieranie | gładkie nogi | Jennifer Aniston | Aniston

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje