Reklama

Reklama

Rosario Dawson: Koniec z alkoholem i narkotykami

Rosario Dawson rzuca alkohol i marihuanę. Deklaracja aktorki nie jest jednak pokłosiem modnych ostatnio detoksów. Gwiazda rezygnuje ze wszystkich dotychczasowych używek ze strachu, że powtórzy historię ojca, który zmaga się z rakiem trzustki.

Rosario Dawson kończy z używkami. Przynajmniej na pewien czas

Amerykańska gwiazda nigdy nie należała do celebrytek ślepo podążających za trendami. Zwłaszcza dietetycznymi. Gdy zatem ogłosiła podczas telewizyjnego wywiadu, że nie zamierza już więcej pić alkoholu ani sięgać po żadne inne używki, wywołała duże zdziwienie. Oczywistym było to, że w grę nie wchodzi żaden detoks, bo Rosario Dawson bliżej do hedonistki niż głodzącej się ofiary hollywoodzkich dietetyków.

"Rok temu u mojego ojca zdiagnozowano raka trzustki. Patrzę na to, co przechodzi i żałuję, że nie wykorzystałam czasu, który mieliśmy dla siebie" - zdradziła aktorka. "Czuję się skażona środowiskiem, w którym żyję. Mam na myśli to, że nie dbamy o planetę, na której mieszkamy. Dlatego chcę zadbać o siebie. Chcę przeżyć świadomie każdy dzień" - dodała gwiazda.

Reklama

Wkrótce jednak okazało się, że plan na życie bez używek nie jest planem na zawsze, tylko z jasno określoną datą ważności. Rosario Dawson przyznała bowiem, że nie zamierza pić alkoholu przez dwanaście najbliższych miesięcy, a w kwestii palenia marihuany wyjaśniła, że może zdarzyć się tak, że "odwyk" skończy jeszcze wcześniej. A mianowicie w kwietniu.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Rosario Dawson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje