Korzenie urodzonej w 1990 roku Teyany Taylor sięgają Trynidadu i Tobago, choć ona sama pochodzi z Nowego Jorku. Swoją karierę rozpoczęła jako zaledwie piętnastolatka - miała wówczas szansę zostać choreografką teledysku Beyoncé "Ring the Alarm". Na szerokie wody wypłynęła w 2008 roku jako wokalistka z utworem "Google Me", co w kolejnych latach pozwoliło jej zadebiutować albumem studyjnym "VII". Jej najnowsza płyta zdobyła nawet nominację do nagrody Grammy.
Sama o sobie mówi, że "była wścibskim dzieciakiem", którego wszędzie było pełno. "Śpiewałam w chórze, chodziłam na zajęcia biblijne, jeździłam na deskorolce, biegałam na bieżni, układałam choreografie dla różnych zespołów tanecznych. Byłam sławna w okolicy" - wspomina artystka.
Przełom w Hollywood: "Jedna bitwa po drugiej"
Od 2010 roku Taylor konsekwentnie rozwija swoją karierę aktorską. Do jej najgłośniejszych występów można zaliczyć role w filmach "Książę w Nowym Jorku 2" oraz "Biali nie potrafią skakać". Jednak najbardziej przełomową produkcją okazała się "Jedna bitwa po drugiej".
W tym filmie wcieliła się w rolę Perfidii, występując u boku Leonarda DiCaprio. Fabuła skupia się na historii dawnego rewolucjonisty, który przez lata ukrywał się wraz ze swoją córką, Willą. Gdy na ich trop wpada pułkownik Lockjaw, rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem. Produkcja została doceniona na całym świecie i zdobyła aż 13 nominacji do Oscarów. Już niebawem dowiemy się, czy Akademia nagrodzi występ Teyany Taylor w kategorii najlepszej aktorki drugoplanowej.
Już teraz mówi się o potencjalnym sequelu. Aktorka zdradziła, że ma pomysł na nową historię. W rozmowie z IndieWire wyznała, że żartuje z Paulem Thomasem Andersonem na temat dalszych losów swojej bohaterki.
"Mówię mu, że musimy zobaczyć, co robiła Perfidia przez ten czas. Perfidia i Willa muszą mieć wspólne sceny. Kiedy Willa w finale wychodzi z domu, zastanawiam się, dokąd idzie. Czy wyrusza uwolnić Deandrę? Czy zamierza odnaleźć matkę? Podoba mi się, że jest w tym nadzieja i przestrzeń na malutką część drugą" - mówiła.
Teyana Taylor: Stawia na siebie
Sukces produkcji był dla aktorki niemałym zaskoczeniem - ze zdumieniem odbierała już statuetkę Złotego Globu.
"Boże, prawie nie napisałam podziękowań, bo nie sądziłam, że coś dostanę" - wyznała. Dziś może pochwalić się współpracą z największymi gwiazdami Hollywood: Benem Affleckiem, Mattem Damonem, Naomi Watts czy Sarą Paulson. Koledzy z planu nie szczędzą jej komplementów.
"Ma intuicję filmowca, który wie, co sprawdzi się w kamerze. Praca z kimś takim to ekscytująca sprawa" - cytuje jednego z aktorów "Zwierciadło".
Teyana Taylor zdecydowała się na jakiś czas zawiesić karierę muzyczną - nie chciała być kojarzona jedynie ze współpracą z innymi artystami, pragnęła samodzielnie zapracować na swój sukces. Postanowiła skupić się na pracy w świecie filmu oraz opiece nad córkami - Junie i Rose. Odnalazła pasję w reżyserii i aktorstwie, które wcześniej odsuwała na bok.
"Nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że miałam szczęście. Modlę się o okazje, żeby pokazać, na co mnie stać" - czytamy w "Vanity Fair".
Praca na planie oscarowego faworyta była dla niej wielkim wyzwaniem - nie tylko ze względu na przesłanie filmu, ale i trudny rozwód z byłym koszykarzem Imanem Shumpertem. To właśnie powrót do muzyki i nowe projekty pomogły jej przetrwać ten czas. Dziś Taylor bardzo strzeże prywatności swojej rodziny, ale nie zwalnia tempa: planuje otwarcie własnej restauracji i piekarni, a już niebawem rozpocznie prace nad swoim reżyserskim debiutem "Get Life".







!["Savage House" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MO1XCQFWCYTAW-C401.webp)





