Reklama

Robert Rodriguez ponownie na szczycie!

Sensacyjny obraz "Pewnego razu w Meksyku" Roberta Rodrigueza zawojował amerykańskie kina podczas minionego weekendu (12-14 września). Obraz, który jest kontynuacją słynnego "Desperado" z 1995 roku, przyniósł wpływy w wysokości 24 milionów dolarów. W nowej opowieści swoje role powtórzyli Antonio Banderas i Salma Hayek, a oprócz nich na ekranie pojawili się m.in. Johnny Depp, Willem Dafoe, Mickey Rourke, Eva Mendes i... Enrique Iglesias.

Dla Rodrigueza "Pewnego razu w Meksyku" to już drugi w bieżącym roku "Numer 1" amerykańskiego box office. Pod koniec lipca w zestawieniu najbardziej dochodowych obrazów kinowych królowało bowiem jego familijne widowisko "Mali agenci 3D".

Reklama

Zwycięski, widowiskowy film nakręcono dla studia Sony kosztem jedynie 29 milionów dolarów. Kręcąc go Rodriguez, zawsze niezwykle ceniony za wszechstroność, przeszedł tym razem sam siebie, jeśli chodzi o samowystarczalność. Realizator z Teksasu był bowiem na planie "Pewnego razu w Meksyku" scenarzystą, reżyserem, producentem, kompozytorem, operatorem, montażystą, scenografem, osobiście nadzorował także tworzenie efektów wizualnych.

Film został w całości zrealizowany za pomocą nowych kamer cyfrowych zaprojektowanych w firmie Sony.

Na drugim miejscu zadebiutował komediodramat "Naciągacze" Ridley'a Scotta, z kasowym rezultatem 13,3 miliona dolarów wpływów. Film jest opowieścią o dwóch oszustach (Nicolas Cage, Sam Rockwell), których dobrze funkcjonujący przestępczy interes zaczyna szwankować, gdy niespodziewanie pojawia się córka jednego z nich.

Trzecią pozycję zajęła natomiast ostatnia nowość w pierwszej dziesiątce: niezależny horror "Cabin Fever" Eli Rotha (około 8,5 miliona dolarów weekendowych wpływów). Bohaterami tego obrazu, który zyskał uznanie części krytyki, jest grupa młodych ludzi, zagubionych w lesie. Nieszczęśnicy zaczynają ginąć jedno po drugim od morderczego wirusa.

Miejsce czwarte przypadło tym razem zwycięzcy sprzed tygodnia - komedii "Dickie Roberts: Former Child Star" z Davidem Spadem w roli głównej. Wpływy z rozpowszechniania tej opowieści wyniosły tym razem 5 milionów dolarów.

Oczko niżej wylądowali natomiast "Piraci z Karaibów. Klątwa Czarnej Perły" Gore'a Verbinskiego (4,6 miliona dolarów wpływów). Fenomenalne wpływy z amerykańskiej dystrybucji tego morskiego widowiska przekroczyły już 288 milionów dolarów, co daje filmowi duże szanse na sforsowanie bariery 300 milionów dolarów.

Na miejscu szóstym, z dorobkiem 4,1 miliona dolarów, znalazła się natomiast disney'owska komedia "Freaky Friday", która właśnie przekroczyła granicę 100 milionów dolarów wpływów. Obraz, w którym zagrały Jamie Lee Curtis i Lindsay Lohan ma już w sumie na koncie 102 miliony dolarów.

Podczas minionego weekendu miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Wyświetlany w zaledwie 23 kinach film "Lost in Translation" Sofii Coppoli z Billem Murray'em i Scarlett Johansson w rolach głównych osiągnął wpływy w wysokości 901,1 tysiąca dolarów, co dało rezultat aż 39 tysięcy 180 dolarów w przeliczeniu na jedno kino. To jeden z najlepszych współczyników w historii amerykańskiej kinematografii.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Rodriguez | robert | obraz | film | Rodriguez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje