Reklama

Robert Pattinson: Seks z psem?

Robert Pattinson ujawnił podczas wizyty w programie "Jimmy Kimmel Live!", że na planie filmu "Good Time" odmówił odegrania sceny seksu z... psem.

Robert Pattinson w filmie "Good Time"

W obrazie w reżyserii braci Bena i Josha Safdie były gwiazdor serii "Zmierzch" wcielił się w mężczyznę o pseudonimie Connie, który próbuje wyciągnąć z więzienia własnego brata po tym, jak ten wziął udział w nieudanym napadzie na bank. "Good Time" pokazany był w maju na festiwalu filmowym w Cannes, gdzie otrzymał 6-minutową owację od festiwalowej publiczności.

Reklama

Bohater Pattinsona wierzy, że w poprzednim życiu był psem; aktor ujawnił, że twórcy filmu chcieli, aby w jednej ze scen gwiazdor zaspokoił erotycznie swego ekranowego psa.

"Była jedna scena, którą nakręciliśmy. Wyglądało to tak: jest narkotykowy diler, który wchodzi do pokoju, gdzie śpię z moim psem i przyłapuje mnie na robieniu mu tego ręką" - Pattinson ujawnił w rozmowie z Jimmym Kimmelem. 

Aktor dodał, że twórcy filmu namawiali go, aby zrobił to naprawdę, Pattinson, mimo iż otrzymał zgodę właściciela zwierzęcia, zdecydował jednak, że nie sprosta zadaniu. W efekcie twórcy wykorzystali do realizacji sceny sztuczny penis.

Okazało się jednak, że ujęcie nie znalazło się w ostatecznej wersji filmu.

"To była jazda. Ta scena pojawi się na DVD jako dodatek specjalny" - skomentował Pattinson.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Pattinson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje