Reklama

Robert Pattinson mięczakiem

Robert Pattinson nie potrafił uderzyć kaskadera w swoim najnowszym filmie "Twój na zawsze", ponieważ nie był wystarczająco silny.

23-letni brytyjski aktor sam występował w scenach walki w tej produkcji, jednak przyznał, że nie był równym przeciwnikiem dla kaskadera, z którym przyszło mu się zmierzyć.

Reklama

"Uderzyłem go w twarz z całej siły cztery razy, a on jedynie uśmiechnął się i powiedział, że nic nie czuje. To było frustrujące" - wyznał Pattinson, który w obrazie Allena Coultera wcielił się w rolę skłóconego z ojcem studenta, który zakochuje się w dziewczynie dotkniętej rodzinną tragedią.

Gwiazdor sagi "Zmierzch" zdradził też, że nagie sceny, w których wystąpił razem z koleżanką z planu - Emilie de Ravin - kosztowały go dużo stresu.

"Emilie czuła się bardzo swobodnie. To ja zawsze czułem się nieswojo. Kiedy występuje się w takich scenach, przykleja się specjalną opaskę na swoje genitalia. Ja pomimo starań nie nałożyłem jej właściwie, przez co ciągle mi spadała i przyczepiała się do prześcieradła. Co więcej, w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że cała ekipa gapi się bezpośrednio na twój tyłek. To sprawia, że nagle nabierasz wiele szacunku dla gwiazd porno" - stwierdził aktor w wywiadzie dla niemieckiego magazynu "Gala".

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Robert Pattinson | mięczaki | Nie | Na zawsze | robert

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje