Reklama

Reklama

Reżyser nowego Bonda zmusił aktorkę do sceny topless?

Aktorka Raeden Greer opowiedziała, jakie nieprzyjemności spotkały ją ze strony Cary'ego Fukunagi, z którym pracowała przy serialu „Detektyw”. Twierdzi, że została zwolniona z tej produkcji po tym, jak odmówiła odsłonięcia biustu w jednej ze scen. Jest to zaskakujące w kontekście tego, że jeszcze niedawno Fukunaga, twórca nowej części „Bonda”, podkreślał, że chciał z serii przygód o agencie 007 wyrugować seksizm i maczyzm.

Raeden Greer

W wywiadzie, jaki ukazał się we wrześniu w serwie "The Hollywood Reporter", Cary Fukunaga wyznał, że kręcąc "Nie czas umierać", zdawał sobie sprawę z ogromnej potrzeby uwspółcześnienia przestarzałego w swym zachowaniu i poglądach bohatera.

Aktorka oskarża Cary'ego Fukunagę

Filmowiec przypomniał przy tym kontrowersyjną scenę z "Operacji Piorun" z 1965 roku. Grany przez Seana Connery’ego agent 007 napastuje graną przez Molly Peters pielęgniarkę, a gdy ta odrzuca jego zaloty, szantażem zmusza ją do zbliżenia. "W tej scenie ona mówi 'nie, nie, nie', a on 'tak, tak, tak'. Zasadniczo Bond Connery’ego gwałci kobietę. Dziś coś takiego byłoby nie do zaakceptowania" - zaznaczył Fukunaga.

Ten wywiad podziałał na nerwy aktorce Raeden Greer, która uznała słowa Fukunagi za przejaw hipokryzji. Ma do niego żal o to, co się stało na planie serialu "Detektyw", którego był reżyserem. Greer dostała rolę w tej produkcji, gdy była niedoświadczoną, 24-letnią aktorką.

Reklama

Czytaj więcej! Od sesji topless do uwag o Hitlerze!

W rozmowie z "Daily Beast" opowiada, że w swoim kontrakcie zastrzegła, że nie będzie uczestniczyła w rozbieranych scenach. Kiedy przeczytała scenariusz, wychwyciła jednak, że w niektórych scenach aktorki występują nago lub topless. Upewniła się więc u swoich agentów i reżyserów castingu, że nie będzie ją to dotyczyć. Została zapewniona, że może być spokojna.

Raeden Greer: Musiała wystąpić topless

Wreszcie przyszło pora na jej dzień zdjęciowy. Ku jej konsternacji, na planie czekał na nią strój, który odsłaniał prawie całe jej ciało. Od reżysera miała usłyszeć: "Wszystkie kobiety występują tu topless. Twoja postać jest striptizerką, więc ty też musisz". Co działo się dalej? "Próbował mnie przekonać, że to nic takiego, że to będzie ze smakiem, że to nie jest bardzo znaczące. Ale skoro nie było to znaczące, to dlaczego tak się upierał, bym była nago?" - relacjonuje.

Po kilku godzinach godzinach usłyszała od producenta, że znalezioną inną osobę na jej miejsce. Greer straciła pracę. "To było przygnębiające. Poczułam się źle. Nie można traktować osoby, jakby była tylko parą cyck**" - podsumowała całą sytuację aktorka, która ma za sobą małe role w "American Horror Story" i "Magic Mike XXL".

Fukunaga na razie nie odniósł się do zarzutów Greer.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje