Reklama

Reżyser Bryan Singer oskarżony o gwałt na 17-latku

Reżyser Bryan Singer ("Superman: Powrót", "X-Men: Apocalypse") został oskarżony o gwałt na 17-letnim chłopcu. Do zdarzenia miało dojść w 2003 roku.

Bryan Singer w 2003 roku

Mężczyzną, który oskarża reżysera o gwałt, jest niejaki Cesar Sanchez-Guzman.

Reklama

Twierdzi on, że podczas imprezy na jachcie w 2003 roku Singer zmusił go do seksu oralnego, następnie zaś uprawiał z 17-letnim wówczas chłopcem seks analny, wbrew jego woli.

Według prawnika Sancheza-Guzmana, Singer miał w zamian za milczenie obiecać chłopcu role w swych filmach.

Przedstawiciele reżysera od razu zareagowali na zarzuty, zwracając uwagę na fakt, że oskarżenie złożył ten sam prawnik, który reprezentował w przeszłości niejakiego Michaela Egana. Egan również oskarżał Singera o gwałt, w trakcie procesu przyznał się jednak, przedstawiane przez niego zarzuty były "nieprawdziwe" i trafił do więzienia za krzywoprzysięstwo.

Przypomnimy, że parę dni temu Singer został zwolniony z funkcji reżysera filmu "Bohemian Rapsody", opowiadającego historię zespołu Queen. Wytwórnia Fox zrezygnowała niespodziewanie z jego usług, jako powód podając "zaskakującą niedostępność" artysty na planie filmu.

Nieoficjalnym powodem zwolnienia reżysera miał być konflikt z odtwórcą głównej roli Ramim Malekiem, który otwarcie kwestionował profesjonalizm Singera w związku z jego przedłużającą się nieobecnością na planie filmowym.

Dzień później Bryan Singer wyjaśnił w specjalnym oświadczeniu, że musiał opuścić plan "Bohemian Rapsody", by zaopiekować się ciężko chorym rodzicem. Dodał, że poinformował o swych problemach wytwórnię, ta jednak, zamiast przychylić się do jego prośby o tymczasowe przerwanie zdjęć, zrezygnowała z jego usług.

"'Bohemian Rapsody' jest dla mnie niezwykle ważnym projektem. Mając przed sobą mniej niż trzy tygodnie zdjęć poprosiłem wytwórnię Fox o chwilę przerwy, abym mógł wrócić do Stanów Zjednoczonych, by zając się zdrowotnymi problemami jednego z moich rodziców (...) Niestety, studio nie było skłonne pójść mi na rękę i zrezygnowała z moich dalszych usług. Nie była to moja decyzja" - napisał Singer.

Reżyser stwierdził też, że mimo iż między nim a Ramim Malekiem dochodziło na planie do spięć, nie było to powodem zwolnienia go z pracy nad filmem.

Miejsce Singera na fotelu reżysera "Bohemian Rapsody" zajął Dexter Fletcher.
 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bryan Singer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama