Reklama

Renata Dancewicz: Zobaczył jak śpi i zapłakał

Nie ukończyła szkoły aktorskiej, ale i tak wystąpiła w najgłośniejszych filmach lat dziewięćdziesiątych. Uznano ją wtedy za jedną z najpiękniejszych Polek. Wkrótce swoją aktywność zawodową ograniczyła głównie do seriali. Od 2003 roku nieprzerwanie gra w "Na wspólnej" stacji TVN. Wszyscy pamiętają, jak w "Pułkowniku Kwiatkowskim" Marek Kondrat płakał, gdy zobaczył ją nago. 7 lutego 2019 roku Renata Dancewicz kończy 50 lat.

Niewiele osób pamięta, że Renata Dancewicz brała udział w "Tańcu z Gwiazdami"

Do łódzkiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej dostała się za drugim razem. Nie ukończyła jej, zrezygnowała po drugim roku. Nie przeszkodziło jej to jednak w rozpoczęciu kariery aktorskiej. Debiutowała małą rolą w "Samowolce" (1993) Feliksa Falka. W 1994 roku wystąpiła w dramacie erotycznym "Diabelska edukacja". Wcieliła się w siedemnastoletnią Małgorzatę, która rozpoczyna znajomość z tajemniczym nieznajomym (Marek Kondrat). Ten prosi dziewczynę, by pozowała mu ona do portretu, następnie do aktu. W końcu zostają kochankami.

Reklama

Dancewicz obawiała się tej roli z racji częstych scen rozbieranych. Przekonała ją jednak obecność Anny Dymnej, Marka Kondrata i reżyseria Janusza Majewskiego. Po latach przyznała, że nie żałuje swojego występu. "To bardzo ładny film, taka malarska impresja" - powiedziała aktorka.

W 1995 roku dzięki kilku rolom stała się jedną z najpopularniejszych aktorek w Polsce. W filmie "Deborah" Ryszarda Brylskiego wcieliła się w tytułową postać. Zagrała modą Żydówkę, która rozpoczyna romans z uznanym malarzem na chwile przed wybuchem drugiej wojny światowej. "Debora jest dla mnie najbliższą postacią spośród tych, które zagrałam. To rola dramatyczna, ekspresyjna, a nie jakaś ozdóbka" - wspominała później. Z kolei w "Tacie" Macieja Ślesickiego zagrała nauczycielkę córki głównego bohatera.

Najgłośniejsza była jednak jej rola w "Pułkowniku Kwiatkowskim" Kazimierza Kutza. Zagrała sąsiadkę tytułowego bohatera, granego przez Marka Kondrata lekarza wojskowego. Protagonista spotyka ją po powrocie do stolicy zaraz po zakończeniu drugiej wojny światowej i zakochuje się w niej. Chcąc zaimponować dziewczynie, zaczyna udawać wysoko postawionego urzędnika UB. Mistyfikacja udaje się na tyle dobrze, że bohater rozpoczyna podróż na południe Polski, uwalniając przy okazji więźniów politycznych.

W jednej z najsławniejszych scen filmu Kwiatkowski płacze na widok nagich piersi bohaterki Dancewicz. Aktorka ze śmiechem wspomina powstanie tej sceny: "W latach 90. chyba nie było filmu, w którym aktorki nie były rozbierane. Kiedy więc czytałam scenariusz "Pułkownika...", ucieszyłam się, że Krysia, w którą się wcielałam, ani razu się nie obnaża. Ale reżyser Kazio Kutz sprowadził mnie na ziemię, kiedy nagle wymyślił scenę, w której grany przez Marka Kondrata Kwiatkowski płacze, widząc mnie śpiącą z nagim biustem. Byłam wściekła. Marek też miał wątpliwości: "Kaziu, ale jak to ja mam szlochać nad gołą kobietą". Na szczęście Kutz go przekonał, bo to ważna scena".

Te trzy role przyniosły jej nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 1995. Uznana została także za symbol seksu. Dwukrotnie zaproszono ją do rozbieranej sesji dla magazynu Playboy. Pierwsza miała miejsce w 1996 roku, druga - siedem lat później.

W kolejnych latach Dancewicz występowała w trzech sezonach "Ekstradycji", w której wcieliła się w opiekunkę córki komisarza Halskiego (Marek Kondrat). Nieugięty policjant rozpoczyna z nią romans, który nie ma wielkich szans na powodzenie. Aktorka coraz rzadziej pojawiała się w kinie. Do 2005 roku zagrała tylko w pięciu filmach.

Od 2003 roku występuje w serialu "Na Wspólnej" stacji TVN jako Weronika Wilk-Roztocka.  "Bystra, inteligentna i niezależna prawniczka po trzydziestce. Pełna wdzięku, seksowna i elegancka, o nieco onieśmielającym sposobie bycia" - tak producenci opisali jej bohaterkę. W serialu gra do dziś.

W kinie pojawiała się natomiast w małych rolach. Zagrała w udanych "33 scenach z życia" (2008) Małgorzaty Szumowskiej oraz produkcjach przyjętych skrajnie źle - jak niepotrzebnym "Prosto z nieba" (2011) Piotra Matwiejczyka i przesadzonym "Bejbi blues" (2012) Katarzyny Rosłaniec. Ostatnią rolę pozaserialową zagrała w 2015 roku. Wystąpiła wtedy w krótkometrażowym "58/52" Elwiry Nowickiej.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Renata Dancewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje