Grupa przedstawicieli elit, zaproszona na eleganckie przyjęcie, nie potrafi opuścić salonu, w którym się znalazła. Dlaczego? "Anioł zagłady" w reżyserii Daty Tavadze, którego poprzedni spektakl stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń ubiegłorocznych Warszawskich Spotkań Teatralnych, to opowieść o społeczeństwie uwięzionym we własnych przywilejach, niezdolnym do wyjścia poza wyuczone role i struktury dominacji. Spektakl porusza aktualne problemy, pobudza do dyskusji o kondycji dzisiejszego świata. Premiera już 12 czerwca na dużej scenie Teatru Dramatycznego w ramach 46. Warszawskich Spotkań Teatralnych.
Premiera "Anioła zagłady" Daty Tavadze na podstawie filmu Luisa Buñuela
Produkcja będzie teatralną reinterpretacją słynnego filmu Luisa Buñuela "Anioł zagłady" - czarnej komedii z 1962 roku.
"To horror w tempie komedii. To tragedia w tempie komedii. Gdyby nieco zwolnić tempo, stałoby się to bardzo przerażającą opowieścią. Tempo Buñuela jest szybkie, przeskakuje on z jednego stanu emocjonalnego do drugiego, co jest regułą zarówno tragedii, jak i komedii. Otwieramy przed sobą ogromny wszechświat Buñuela, a także ogromny temat jego czasów - kiedy kręcił ten film, wykazał się niesamowitą proroczością co do tego, jak potoczą się sprawy. Od razu uchwycił chorobę, w której obecnie żyjemy" - komentuje Data Tavadze w rozmowie przedpremierowej dla Dramatycznego.

Podobnie jak w filmie Buñuela, nigdy nie dowiadujemy się, jaka dokładnie siła trzyma tych ludzi uwięzionych w jednym pomieszczeniu.
"Dlaczego nie mogą po prostu wstać i wyjść z tej przestrzeni? Czy to wirus? Czy to wojna? Czy to jakaś katastrofa, szczególne wydarzenie, a może nic? To historia bardzo aktualna w naszych czasach, w naszej sytuacji, ale jest to również bardzo ważne pytanie o możliwość rewolucji, możliwość zmiany. Jak bardzo jesteśmy gotowi zmienić naszą rzeczywistość? Czy jesteśmy konformistami? Czy w ogóle zastanawiamy się nad sytuacją, w której się znajdujemy?" - pyta Paweł Sztarbowski, dramaturg.
To, co początkowo wydaje się absurdalnym impasem, w spektaklu stopniowo przeradza się w bezwzględny eksperyment społeczny, obnażający mechanizmy władzy, przemocy symbolicznej i rozpadu wspólnoty. W dusznej, zamkniętej przestrzeni logika, normy społeczne i poczucie bezpieczeństwa stopniowo zanikają.
"Ta sztuka jest o ludziach, którzy wszystko rozumieją, ale nadal zachowują się tak, jakby nie rozumieli niczego. Przygląda się systemowi - społecznemu, politycznemu, emocjonalnemu - który rozpadł się od środka. Nie chodzi tu tak naprawdę o fabułę, ale o sytuację, w której być może już się znajdujemy" - mówi Tavadze.
Data Tavadze to gruziński reżyser teatralny, dramatopisarz, producent i aktywista kultury, uznawany za jednego z najważniejszych twórców współczesnego teatru politycznego Europy Wschodniej. Jego spektakle łączą zaangażowany teatr polityczny z wizualnie intensywnym i poetyckim językiem scenicznym, opartym na silnej fizycznej obecności aktorów, muzyczności oraz pracy z obrazem. W swoich realizacjach bada relacje pomiędzy jednostką a społeczeństwem, pamięć zbiorową, przemoc i opresję, mechanizmy władzy oraz kruchość demokratycznych struktur. Jego teatr porusza się pomiędzy materiałem dokumentalnym, współczesnym dramatopisarstwem i autorskimi reinterpretacjami klasycznych tekstów.
Kostiumy do spektaklu przygotowała projektantka Gosia Baczyńska. Za scenografię i światła odpowiada Agata Skwarczyńska. Muzykę skomponował Nika Pasuri.
W obsadzie znaleźli się aktorzy i aktorki: Mariusz Drężek, Agata Góral, Jakub Jankiewicz (gościnnie), Anna Kłos, Michał Klawiter, Marianna Linde, Anna Moskal, Agata Różycka, Jan Sałasiński/Mateusz Weber, Konrad Szymański, Krzysztof Szczepaniak/Damian Kwiatkowski, Anita Sokołowska.











