Reklama

Reeves chce "Constantine 2"

Keanu Reeves ("Matrix", "Lepiej późno niż później") tak bardzo związał się z postacią, którą gra w thrillerze science-fiction "Constantine", że nie wyklucza realizacji sequela tej opowieści. W filmie opartym na komiksie "Hellblazer" hollywoodzki aktor gra okultystę, który przemierza świat wzdłuż i wszerz, również ten pozaziemski, próbując wyjaśnić zagadkowe zdarzenia.

"Mój kontrakt nie obejmuje udziału w drugiej części filmu, ale zarówno ja, producent Akiva Goldsman, jak i reżyser Francis Lawrence chcielibyśmy zrobić Constantine 2. Zakochaliśmy się w tej postaci" - powiedział w jednym niedawnych wywiadów Keanu Reeves.

Reklama

"Praca nad tym filmem to były dla mnie jedne z najlepszych chwil w życiu. Mam nadzieję, że kiedy film spodoba się widzom, wytwórnia podejmie decyzję o realizacji sequela. Chcę ponownie wcielić się w Johna Constantine'a. Poza tym nie wyobrażam sobie, żeby przy drugiej części nie pracowali Francis Lawrence i Akiva Goldsman. To tak wyjątkowi ludzie, że bez nich ta praca nie miałaby sensu" - dodał aktor.

Niektórzy krytycy, którzy widzieli już film "Constantine" twierdzą, że efekty specjalne, jakie widzowie zobaczą na ekranie, mogą przyćmić nawet przebojowego "Matrix".

"Constantine raczej nie będzie trylogią, tak jak Matrix, ale mam nadzieję, że to nie koniec" - wyznał Keanu Reeves, główny bohater obu tych produkcji.

Thriller science-fiction "Constantine" zadebiutuje na ekranach kin w USA 18 lutego. Polscy widzowie obejrzą film 11 marca.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Keanu Reeves | aktor | Science | chcę | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje